@OszczednaAga, super że się decydujesz! I daj sobie spokojnie dwa-trzy miesiące, bo pierwszy miesiąc to zawsze trochę eksperymentowanie z kwotami w każdej kopercie. Ja na początku za dużo wrzucałem na "przyjemności", a…
Do tego nie ubijaj masy za długo po dodaniu jajek — wbijasz powietrze, które potem opada. Następny wyjdzie, zobaczysz 🙂
U mnie przełom zrobiły dwie rzeczy: wstawanie co 30 minut (zwykły timer) i wzmocnienie brzucha. Drogi fotel bez ruchu nie pomógł wcale.
I nie goń za ciężarami pierwszego miesiąca. Technika i regularność teraz, kilogramy przyjdą same. Mówię to jako ktoś, kto raz przez pośpiech wypadł na pół roku.
Wiem, że piję za mało — pod wieczór często ból głowy i dopiero wtedy łapię, że to odwodnienie. W pracy po prostu zapominam. Macie jakieś patenty, żeby to weszło w nawyk? Butelka z miarką, przypominajki? Co realnie…
Ja dorzuciłbym jedną prostą rzecz: codzienny 2-minutowy wpis wydatków. Brzmi nudno, ale to ten nawyk, a nie apka, robi robotę.