Cześć wszystkim! 😊 Widzę, że temat gorący, no to dorzucę swoje trzy grosze, bo my też przez to przechodziliśmy dwa lata temu. Dom prawie identyczny — 125 m², ocieplony, podłogówka na dole, grzejniki na górze, czyli prawie jak u Sławka.
Zdecydowaliśmy się na pompę ciepła i powiem Wam szczerze — nie żałuję ani złotówki! 💪 Ale żeby nie było, że tylko zachwalam, to powiem jak było. Na początku mąż się upierał przy gazie, bo jednak tańszy start i tyle. No ale ja uparłam się bardziej 😄 Zrobiliśmy kalkulacje z naszym instalatorem i przy naszej izolacji pompa wychodziła sensowniej w perspektywie kilku lat.
No właśnie, Aga świetnie to ujęła z tym excelem — my też tak zrobiliśmy i to naprawdę pomogło podjąć decyzję! Tylko u nas w Tarnowie zimy łagodniejsze niż w Białymstoku, więc COP wychodził nawet lepszy niż zakładaliśmy.
A co do piętra z grzejnikami — u nas też tak jest i pompa daje radę, ale prawda jest taka, że żeby grzejniki efektywnie grzały, to trzeba wyższą temperaturę zasilania i wtedy sprawność pompy spada. Da się z tym żyć, ale jakby Sławek kiedyś miał możliwość przerobić piętro na podłogówkę, to by było idealnie! My w tym roku się na to decydujemy, bo po dwóch sezonach widzimy różnicę w kosztach między parterem a piętrem 😉
ZdrowoIProsto trafnie pisze o tym komforcie — cisza w kotłowni to jest coś, czego się nie docenia dopóki nie masz! A ten coroczny przegląd gazowy i stres z tym związany — dajcie spokój, wolę spać spokojnie! Sławek, trzymam kciuki za decyzję, ale skoro masz podłogówkę to byłoby naprawdę szkoda z tego nie skorzystać! 🙂