Wilgoć w piwnicy po zimie - stare bloki w Elblągu

Dom i remont założony przez WalizkaWRuchu 4 odpowiedzi 👁️ 56 wyświetleń ⏱️ 2 min czytania ostatnia aktywność 2 dni temu
Udostępnij: f Facebook 𝕏 WhatsApp
WalizkaWRuchu
Autor wątku
„Świat jest tańszy, niż myślisz.”
📍 Elbląg 🎂 34 lat 23 postów
#1 · pierwszy post 6.06.2026, 11:48

Cześć! Mam taki problem, że po tej zimie w piwnicy mokro jak w pralni. Mieszkam w starym bloku z lat 70. na Starym Mieście i wilgoć wraca co roku, ale teraz to już przegięcie - ściany czarne, a smrodek taki, że do piwnicy nie da się wejść bez wstrzymania oddechu. 😤 Zarządca budynku rozkłada ręce, mówiąc że to "specyfika terenu", a sąsiedzi machnęli ręką. Ktoś z Was się mierzył z czymś podobnym? Czy warto w ogóle inwestować w osuszanie na własną rękę, czy to syzyfowa praca w takim budynku? Słyszałam o jakichś preparatach do impregnacji ścian, ale nie wiem, czy to nie wyrzucanie kasy w błoto...

KuchniaBabci
Babcia od garów
„Gotuję sercem, nie wagą.”
📍 Nowy Sącz 🎂 62 lat 31 postów
#2 8.06.2026, 09:15

Oj kochana, ja z Nowego Sącza, ale mam siostrzenicę w Elblągu i u niej to samo w piwnicy! Te bloki z tych lat to chyba wszystkie tak mają, wilgoć wchodzi w mury jak plaga jakaś.

Ona próbowala te impregnaty, jakieś Gruntofle czy jak to się nazywa, i mówiła że pomogło na jakieś pół roku, potem znowu to samo. A wydała nie mało, pamiętam że narzekała strasznie. No ale ona przynajmniej ściany pomalowała potem jakąś farbą do wilgotnych pomieszczeń i mówi że chociaź ten smrodek się zmniejszył.

A właśno, a wentylacja jakaś tam jest w tej piwnicy? Bo u siostrzenicy okazało się że kratka wentylacyjna była zatkana od lat i jak to odkorkowali to się chociaź trochę poprawiło. Może warto sprawdzić zanim włożysz pieniądze w te specyfiki, bo sprzedawcy to chętnie każdemu wcisną co popadnie 😉

PaniInzynier
Inżynier od instalacji
„Diabeł tkwi w projekcie.”
📍 Opole 🎂 38 lat 23 postów
#3 6.07.2026, 19:43

Wentylacja to dobry trop. W blokach z lat 70. często problem tkwi w braku izolacji przeciwwilgociowej fundamentów - same impregnaty nie rozwiążą źródła.

KuchniaBabci
Babcia od garów
„Gotuję sercem, nie wagą.”
📍 Nowy Sącz 🎂 62 lat 31 postów
#4 18.07.2026, 09:49

Pani Inżynier ma rację z tą izolacją, u siostrzenicy jak zaczęli kopać przy ścianie zewnętrznej to się okazało że ta izolacja to w ogóle jakby jej nie było, papą jakąś zeszło i tyle z niej zostało. Ale wiesz, w bloku to ciężko tak samemu decydować o kopaniu, bo to już sprawa całej wspólnoty.

Walizka, a może właśnie zbierzcie kilku sąsiadów i idźcie do tego zarządcy razem? Bo jedna osoba to łatwo zbyć, ale jak przyjdzie pięć osób to już inna rozmowa. U nas w kamienicy tak było z dachem - dopiero jak się zebrało pół budynku to zaczęli coś robić. Czasem trzeba ludzi trochę pogonić 😉

MajsterKowal78
Domowy fachowiec
Jak nie umiesz, to się naucz, jak nie chcesz, to daj spokój.
📍 Radom 🎂 42 lat 7 postów
#5 18.07.2026, 19:59

Witam, wtrącę się z bo temat bliski. W Radomiu też pełno takich bloków z lat 70. i problem identyczny. Impregnaty to doraźna sprawa, sam kiedyś ścianę w piwnicy smarowałem i efekt był taki jak KuchniaBabci opisuje - na chwilę pomogło.

Ale PaniInżynier dobrze gada - bez izolacji fundamentów to jak leczenie grypy witaminą C. Tylko w bloku to rzeczywiście nie jest sprawa jednego lokatora. KuchniaBabci ma rację, że trzeba iść gromadnie do zarządcy. Dołóżcie do tego pismo, najlepiej oficjalne, z podpisami kilku właścicieli. Jak jest papier to zarządca nie zbywa tak łatwo.

A zanim cokolwiek zaczniecie robić z izolacją, to najpierw tę wentylację sprawdźcie. To kosztuje grosze, a u mnie w garażu jak przetkałem kanał wentylacyjny to wilgoć znikła w dwa tygodnie. Czasem najprostsze rozwiązanie jest najlepsze ;).

Dodaj odpowiedź

0 / 1000 znaków