Projektuję wentylację do własnego domu i waham się nad rekuperacją. Koszt instalacji niemały, ale obiecują niższe rachunki za ogrzewanie i lepsze powietrze.
Kto ma u siebie po kilku sezonach — czy odczuwacie różnicę i czy serwis nie jest uciążliwy?
U szwagra rekuperacja trzeci rok. Mówi, że największy plus to brak duchoty i kurzu, a nie same oszczędności. Filtry trzeba wymieniać co kilka mies., ale to 10 minut roboty.
Liczby: zwrot z samego ogrzewania jest długi, ale jak doliczysz komfort i brak wilgoci/pleśni, bilans wychodzi na plus. W szczelnym, energooszczędnym domu to wręcz konieczność, bo inaczej nie ma czym oddychać.