Projektuję wentylację do własnego domu i waham się nad rekuperacją. Koszt instalacji niemały, ale obiecują niższe rachunki za ogrzewanie i lepsze powietrze.
Kto ma u siebie po kilku sezonach — czy odczuwacie różnicę i czy serwis nie jest uciążliwy?
Projektuję wentylację do własnego domu i waham się nad rekuperacją. Koszt instalacji niemały, ale obiecują niższe rachunki za ogrzewanie i lepsze powietrze.
Kto ma u siebie po kilku sezonach — czy odczuwacie różnicę i czy serwis nie jest uciążliwy?
U szwagra rekuperacja trzeci rok. Mówi, że największy plus to brak duchoty i kurzu, a nie same oszczędności. Filtry trzeba wymieniać co kilka mies., ale to 10 minut roboty.
Liczby: zwrot z samego ogrzewania jest długi, ale jak doliczysz komfort i brak wilgoci/pleśni, bilans wychodzi na plus. W szczelnym, energooszczędnym domu to wręcz konieczność, bo inaczej nie ma czym oddychać.
Sławek dobrze gada — komfort to ludzie cenią najbardziej po czasie. PaniInżynier, kluczowe pytanie: jaki masz stopień szczelności budynku? Bo jeśli szczelny, to bez rekuperacji naprawdę nie ma czym oddychać. A koszt filtrów to grosze, wymiana co 3-4 mies. Warto ogarnąć 💪
Zgadzam się z przedmówcami, że komfort to kluczowa sprawa, ale doradziłbym ostrożność przy szacowaniu oszczędności. U mnie w domu (też około 120 m²) po pięciu latach rekuperacja się sprawdziła, ale głównie z powodu lepszej jakości powietrza, nie niższych rachunków. Koszty eksploatacji są niewielkie, to fakt — natomiast sama instalacja to inwestycja, którą trzeba przemyśleć na etapie projektu. PaniInżynier, czy masz już wybraną firmę montażową? Bo dobry wykonawca to połowa sukcesu.
społeczniaki, a pamietajcie ze mniej palonego paliwa to mniej smogu w naszych miastach! 💚 u nas w Kielcach i tak ciezko z powietrzem. PaniInzynier nie wachaj sie, sama bym brala! 🙂
PaniInżynier, popieram InwestorSpokojnego — wykonawca to kluczowa sprawa. Widziałem u kumpla fuszerkę, gdzie kanały źle pociągnęli i połowę rekuperacji trzeba było poprawiać. A to nie jest tania robota.
Jak masz szczelny dom, to bez rekuperacji faktycznie nie ma czym oddychać. U mnie w Radomiu sąsiad zamontował dwa lata temu i mówi, że przede wszystkim nie czuć już tego ciężkiego powietrza zimą. Różnicę w rachunkach trudno wyciągnąć na pierwszy plan, bo co roku ceny inne, ale komfort — to się od razu czuje.
Dobry projektant i sprawdzona ekipa montażowa to połowa sukcesu. Nie warto na tym oszczędzać, bo potem się człowiek wnerwia i jeszcze dopłaca do poprawek. :)
Hej, dołączam do was! 😊 U mnie w Rybniku rekuperacja działa od roku i różnica w powietrzu jest mega, szczególnie zimą jak nie trzeba wietrzyć i nie wpuszczamy smogu. Co do rachunków – ciężko mi porównać, bo mam fotowoltaikę, ale komfort to jest coś, co od razu czuć.
MajsterKow
PieczeJulka, dokładnie to! Ja w Torunii zimą mam dylemat – wietrzyć czy nie, bo za oknem smog. U nas jeszcze bez rekuperacji, ale coraz poważniej myślimy. PaniInżynier, nie zwlekaj z tym za długo, bo projekt i tak trzeba ogarnąć wcześna etapie :)
PieczeJulka, Gosia — dobrze gadacie o
Hej, wchodzę z Elbląga! 👋 U nas powietrze może nie tak złe jak w Kielcach, ale po roku w nowym szczelnym domu bez rekuperacji spało mi się fatalnie — duszno, sucho rano, okno trzeba było uchylać i wtedy zimno leciało. MajsterKowal dobrze gada o wykon