Jak spędzacie niedzielę bez telefonu?

Luźne rozmowy założony przez LuzakzMiasta 7 odpowiedzi 👁️ 78 wyświetleń ⏱️ 3 min czytania ostatnia aktywność 3 tyg. temu
Udostępnij: f Facebook 𝕏 WhatsApp
✅ Najlepsza odpowiedź · KuchniaBabci · 👍 24 pomocnych
U mnie niedziela zawsze była od garów i rodziny, telefon leży i dzwoni najwyżej do dzieci. Polecam młodym — świat się nie zawali przez jeden dzień bez ekranu 🙂
Przejdź do odpowiedzi →
LuzakzMiasta
Autor wątku
„Niedziela jest święta… od ekranów.”
📍 Wałbrzych 🎂 30 lat 25 postów
#1 · pierwszy post 15.04.2026, 22:23

Postanowiłem, że niedziela u mnie jest „offline” — telefon do szuflady. Z początku ręka sama sięgała, ale po miesiącu czuję, że dzień jest dłuższy i spokojniejszy.

Robicie coś podobnego? Co Wam pomaga oderwać się od ekranu?

KuchniaBabci
Babcia od garów
„Gotuję sercem, nie wagą.”
📍 Nowy Sącz 🎂 62 lat 29 postów
#2 17.04.2026, 22:23
✅ Najlepsza odpowiedź

U mnie niedziela zawsze była od garów i rodziny, telefon leży i dzwoni najwyżej do dzieci. Polecam młodym — świat się nie zawali przez jeden dzień bez ekranu 🙂

GadzetowyDziadek
Gadżeciarz na emeryturze
„Stary, ale ogarnięty.”
📍 Płock 🎂 58 lat 34 postów
#3 19.04.2026, 22:23

Ja jako gadżeciarz powiem przekornie: biorę stary aparat zamiast telefonu i idę robić zdjęcia. Niby też sprzęt, ale głowa odpoczywa.

LuzakzMiasta
Wieczny luzak
„Niedziela jest święta… od ekranów.”
📍 Wałbrzych 🎂 30 lat 25 postów
#4 9.06.2026, 16:02

@KuchniaBabci no i właśnie o to chodzi, świat się nie zawali! 😄 U mnie pierwsza niedziela offline to był prawie szok, a teraz nie zamieniłbym na nic. Rodzina, gary i sernik babci — to jest lepsze niż scrollowanie.

@GadzetowyDziadek ale fajny patent z tym aparatem! W sumie to jest jakaś forma medytacji, nie? Łapiesz kadr, myślisz o kompozycji, a nie o tym co tam na fejsie wyskoczyło. Muszę spróbować, starego Zenita chyba gdzieś mam w szafie w Wałbrzychu 😁

Ktoś jeszcze próbuje coś kombinować bez ekranu? Jestem ciekaw czy to tylko my tu tacy "dziwni" haha.

LuzakzMiasta
Wieczny luzak
„Niedziela jest święta… od ekranów.”
📍 Wałbrzych 🎂 30 lat 25 postów
#5 12.06.2026, 23:50

No to Wam powiem, że wczoraj właśnie zrobiłem test — poszedłem z tym Zenitem na spacer po Starym Kopalni (jak ktoś nie zna Wałbrzycha, to fajne tereny postindustrialne, polecam!). I wiecie co? Strzeliłem może z 10 zdjęć, ale każda klatka to była jakaś decyzja, a nie bezmyślne pstrykanie pięćdziesięciu fotek na sekundę jak to zwykle bywa z telefonem. Jeszcze nie wywołałem kliszy, ciekawe co z tego wyjdzie 😁

@KuchniaBabci muszę kiedyś ten sernik przetestować, bo drugi raz już o nim wspominasz i mi ślinka cieknie haha. Przepis wchodzi w grę? 😄

A poważnie — zauważyłem jeszcze jedną rzecz. W niedzielę offline jakoś naturalniej mi przychodzi gadać z ludźmi na żywo. Nie wiem czy to kwestia tego, że nie mam tej wymówki "zaraz, muszę sprawdzić telefon", czy po prostu głowa jest czystsza. Może jedno i drugie.

Ktoś jeszcze zauważył taką różnicę w kontaktach z ludźmi? Bo GadzetowyDziadek na pewno ma gadane i bez ekranu 😁

FirmaOdZera
Przedsiębiorca od zera
„Najtrudniejszy jest pierwszy klient.”
📍 Zielona Góra 🎂 39 lat 22 postów
#6 16.06.2026, 17:47

Przyłączam się, bo temat bliski. Ja też zrobiłem niedziele offline, ale z innej beczki — prowadzę firmę i na początku myślałem, że klienci bez telefonu umrą. A wiecie co? Nikt nie umarł 😄

Najlepsza rada jaką mogę dać: zostawcie autoresponder albo kartkę z numerem stacjonarnym. LuzakzMiasta, co do gadania z ludźmi — potwierdzam. Kiedy nie masz ekranu jako wymówki, to nagle słuchasz naprawdę, a nie jednym uchem. @GadzetowyDziadek z tym Zenitem to złoto, czekam na efekty kliszy!

FirmaOdZera
Przedsiębiorca od zera
„Najtrudniejszy jest pierwszy klient.”
📍 Zielona Góra 🎂 39 lat 22 postów
#7 17.06.2026, 16:29

LuzakzMiasta, z tym autoresponderem to naprawdę prosta sprawa – ja dałem tekst "dziękuję za wiadomość, odpowiem w poniedziałek po 8.00". W razie czego jest numer stacjonarny do biura, gdzie dyżuruje żona. I nikt nie narzekał, a moi klienci to raczej biznesy B2B. GadzetowyDziadek, Twoje zdjęcia z aparatu to taka sama medytacja jak moje niedzielne majsterkowanie w garażu – ręce zajęte, głowa wolna. KuchniaBabci, czekam na ten przepis na sernik, bo żona się o niego pyta po tym wątku 😄

ZdrowoIProsto
Zwolennik prostych nawyków
„Małe zmiany, wielkie efekty.”
📍 Kielce 🎂 40 lat 27 postów
#8 20.06.2026, 19:47

Cześć, widzę że tu już sporo osób się wkręciło w te niedziele offline! Muszę powiedzieć, że u mnie w Kielcach podobnie — najpierw był stres, że coś ważnego przegapię, a potem się okazało że nic ważnego się nie dzieje 😄

FirmaOdZera, ten autoresponder to naprawdę dobra rada. Sam mam podobnie — jak ludzie wiedzą że odpowiesz w poniedziałek, to jakoś sami się dostosowują. A co do gadania z ludźmi to potwierdzam w 100%, nagle masz czas żeby naprawdę posłuchać drugiej osoby i nie uciekać wzrokiem w kieszeń.

Pozdrawiam wszystkich "dziwnych" i zachęcam tych co jeszcze nie próbowali — spróbujcie choć raz!

Dodaj odpowiedź

0 / 1000 znaków