Hej, mam taki mały projekt balkonowy. W zeszłym roku starałam się hodować habanero na balkonie od strony południowej, ale niestety plon był marny – roślinki niby rosły ładnie, ale papryczek z tego ledwo kilka sztuk wyszło. Podejrzewam, że nasz klimat nie do końca im służy, albo za późno wysadzałam do doniczek (konkretnie w połowie maja). W tym roku chciałabym to zrobić lepiej i z gatunkami, które mają realne szanse dać sensowne zbiory na balkonie w Opolu. 🌶️ Macie jakieś sprawdzone odmiany, które dają radę w warunkach miejskiego balkonu? I czy ktoś stosuje jakieś wspomagacze typu osłony termiczne wczesną wiosną? Chętnie poczytam Wasze doświadczenia.
Papryczki chilli na balkonie – Opolu – jakieś sensowne odmiany na nasz klimat?
Dzień dobry, wtrącę się skoro temat bliski – sam od kilku lat uprawiam papryczki na balkonie, tyle że w Sosnowcu, więc klimat trochę zbliżony do opolskiego.
Co do habanero – to faktycznie wymagające odmiany, potrzebują dużo ciepła i długiego sezonu. Ja bym na Pani miejscu zaczął od czegoś łatwiejszego, np. Jalapeño albo Cayenne – obie świetnie sobie radzą w doniczkach i dają obfite plony nawet przy naszych skromnych latach. Cayenne jest szczególnie mało wymagająca.
A co do terminu – połowa maja to moim zdaniem wciąż ryzykowna sprawa, ja dopiero w połowie czerwca wstawiam na balkon bez osłon, wcześniej rośliny przyzwyczajam stopniowo. Mogę zapytać, jakiej wielkości miała Pani doniczki? Bo to czasem robi większą różnicę niż sama odmiana 🙂
Dzięki za konkretne wskazówki! Cayenne brzmi jak dobry kandyt na tegoroczny eksperyment, chętnie spróbuję. Doniczki miałam 10-litrowe, teraz widzę że mogło być za ciasno – w tym roku planuję 20l minimum.
A co do tego przyzwyczajania roślin w czerwcu – czyli trzymasz je wtedy w domu, czy jakoś inaczej zabezpieczasz? Bo ja właśnie nie miałam gdzie trzymać sadzonek w mieszkaniu i dlatego wywalałam na balkon wcześnie 🤔
Rozumiem problem z brakiem miejsca w mieszkaniu, sam też mam z tym kłopot. Trzymam sadzonki na parapecie okiennym – mam jedno duże okno od południa i tam lądują od marca do czerwca. Wiem, że to wygląda nieco dziwnie, ale żona się już przyzwyczaiła 😄
Alternatywnie można użyć jakiegoś mini tunele foliowego na balkonie, albo po prostu agrowłókninę owijać doniczki na noc. Nie jest to idealne, ale daje te kilka stopni ochrony przy majowych przymrozkach. Ważne żeby nie wkładać roślin od razu na pełne słońce – zaczynam od cienia i stopniowo przez tydzień-dwa przesuwam. To naprawdę robi różnicę, bo inaczej liście się po prostu przypalają.
No wtrącę się, bo temat mnie zaskoczył na forum motoryzacyjnym haha. Ale skoro już czytam, to powiem tak - sam sezon ogórkowy mam na działce pod Częstochową i kiedyś próbowałem z paprykami, więc jakieś tam doświadczenie jest.
Kolega InwestorSpokojny gada mądrze z tymi donicami 20l, to jak silnik - jak dasz za mały zbiornik, to nie pojedziesz daleko. Te 10 litrów to faktycznie mogło być za ciasno na habanero, to wymagające bestie.
A co do osłon to ja bym powiedział prościej - kupcie zwykłą agrowłókninę 50g i owijajcie na noc, kosztuje grosze. Nie ma co kombinować z tunelami na balkonie, bo to się robi cyrk jak w garażu bez wentylacji 😅
Pani Inżynier, ja bym jeszcze rzucił okiem na odmianę Hungarian Hot Wax - u mnie na działce daje radę, szybciej dojrzewa niż cayenne i nie trzeba być ogrodnikiem żeby z niej coś mieć. A poza tym - czytał Pani może o nawozach? Bo bez dokarmiania to nawet najlepsza odmiana da plon jak z malucha - czyli ledwo zipie 🚗