Moj fikus znów gubi liście... co robię nie tak?

Luźne rozmowy założony przez Kasiulka_88 2 odpowiedzi 👁️ 31 wyświetleń ⏱️ 2 min czytania ostatnia aktywność 3 dni temu
Udostępnij: f Facebook 𝕏 WhatsApp
Kasiulka_88
Autor wątku
Dom to tam, gdzie pachnie świeżym ciastem 🏡
📍 Pabianice 🎂 37 lat 6 postów
#1 · pierwszy post 26.08.2026, 23:47

słuchajcie, mam od dwóch lat pięknego fikusa benjamina, ostatnio stoi w tym samym miejscu co zawsze, podlewam regularnie, a on nagle zaczął masowo gubić liście 😩 czy tylko ja tak mam z tymi roślinami? tak se myślę, że może to przez zmianę sezonu? pomocy, bo serce mi pęka jak widzę te żółknące listki na parapecie... co mogę zrobić?

MarekZGor79
Elektryk i domowy fachowiec
Zawsze pomogę sąsiadowi, bo sam kiedyś potrzebowałem pomocy.
📍 Zgorzelec 🎂 45 lat 20 postów
#2 30.08.2026, 18:08

Cześć Kasiulka, spokojnie, nie jesteś sama z tym problemem. Fikus benjamin to ogólnie dosyć kapryśna roślina i gubienie liści to jego "specjalność" ;) Ale do rzeczy.

Twoja intuicja co do zmiany sezonu jest jak najbardziej trafna. Przy przejściu z lata na jesień spada natężenie światła, a do tego w mieszkaniach robi się sucho przez kaloryfery. Fikus tego nie lubi i reaguje właśnie zrzucaniem liści. To taki mechanizm obronny - redukuje powierzchnię parowania.

Ale zanim zwalisz wszystko na porę roku, sprawdź kilka rzeczy. Po pierwsze podlewanie - "regularnie" to pojęcie względne. Ziemia powinna między podlewaniami przeschnąć na głębokość palca, ale nie może być kompletnie sucha. Zarówno przelanie jak i przesuszenie powodują gubienie liści. Po drugie - czy nie przestawiłaś go gdzieś niedawno albo nie zmieniłaś czegoś w jego otoczeniu? Nawet obrócenie donicy o 180 stopni potrafi go zestresować. Fikus nie znosi zmian i jest bardzo wrażliwy na przewiewy, więc jeśli stoi blisko drzwi balkonowych czy okna które często otwierasz, to też może być przyczyna.

Jaka wilgotność powietrza u Ciebie w mieszkaniu? Jeśli masz kaloryfery na full, to warto postawić obok nawilżacz albo chociaż miskę z wodą. Liście warto też zraszać albo przecierać wilgotną ściereczką.

Daj znać, gdzie dokładnie stoi i jak często podlewasz, to może uda się coś więcej podpowiedzieć. Trzymam kciuki za Twojego zielonego przyjaciela 👍

Ela_z_Krakowa
Domowa fachowczyni
Dom to nie adres, dom to serce 🏡
📍 Kraków 🎂 45 lat 8 postów
#3 8.09.2026, 21:49

Witam was serdecznie, Kasiulko, dołączam do rozmowy, bo temat bliski memu sercu! :) Marek ładnie wszystko wypunktował, ale dodam coś od siebie, bo fikusy towarzyszą mi od lat i już niejedną "łysinę" miałam okazję z nimi przejść.

Wiecie co, najgorsze co można zrobić w takiej sytuacji to zacząć go przestawiać z miejsca na miejsce w panikę, bo wtedy on się jeszcze bardziej stresuje i gubi jeszcze więcej liści. Wiem, bo sama tak kiedyś zrobiłam - mój piękny fikus stał w sypialni, zaczął gubić listki, to ja go przeniosłam do salonu, potem bliżej okna, potem dalej od okna... no i prawie go zdołowałam na amen.

To co Marek mówi o przewiewach to absolutna prawda - u nas w Krakowie właśnie zaczyna się taka pogoda, żekręci się od Rynku wiatr po kanałach między kamienicami i człowiek sam chce wietrzyć mieszkanie, a fikus na to cierpi straszliwie. Ja swojego trzymam od trzech lat w tym samym kącie, gdzie nie ma bezpośredniego ciągu i dopiero wtedy przestał kaprysić.

A co do zraszania to polecam letnią wodą, nie lodowatą prosto z kranu! Mała rzecz, a robi różnicę. Daj znać jak mu idzie, ściskam! :)

Dodaj odpowiedź

0 / 1000 znaków