Wędzenie na balkonie w bloku - jak się dogadać z sąsiadami

Luźne rozmowy założony przez MajsterKowal78 3 odpowiedzi 👁️ 55 wyświetleń ⏱️ 2 min czytania ostatnia aktywność 1 tyg. temu
Udostępnij: f Facebook 𝕏 WhatsApp
MajsterKowal78
Autor wątku
Jak nie umiesz, to się naucz, jak nie chcesz, to daj spokój.
📍 Radom 🎂 42 lat 15 postów
#1 · pierwszy post 7.08.2026, 23:47

Siemka. Mam taki problem natury życiowej. Kupiłem sobie niedawno małą wędzarnię elektryczną, taką na balkon, bo zamarzyło mi się robić własny ser i kiełbaski. No i pierwsza próba - szał, sąsiad z dołu przyszedł po dwóch godzinach, że mu śmierdzi i czy ja tam padlinę spalam :D Wytłumaczyłem, że to wędzenie sera, poczęstowałem go kawałkiem, zjadł, powiedział że dobry i poszedł. Ale temat wraca co weekend, bo niby ok, ale mu przeszkadza. Nie chcę się z nikim kłócić, mieszkam tu 15 lat i zawsze było spokojnie. Macie jakieś sprawdzone sposoby jak ograniczyć dym, albo jak ugadać taką sprawę z sąsiadami? Zależy mi na tym hobby, bo sprawia mi frajdę, ale nie kosztem sąsiedzkich wojen.

Kasiula89
Remontująca pasjonatka
Własne ręce to najlepsze narzędzie 🏠
📍 Kraków 🎂 34 lat 28 postów
#2 8.08.2026, 23:34

Miałam podobną sytuację z grillem elektrycznym na balkonie, też był bunt sąsiedzki. Z doświadczenia powiem - dogadaj się konkretnie na jakies godziny wędzenia, najlepiej z góry na tydzień. Sąsiad będzie wiedział kiedy się spodziewać dymu i nie będzie miał pretensji.

A co do samego dymu - sprawdź czy ta wędzarnia ma regulację temperatury. Za duża = więcej dymu. Ja bym też ogarnęła taki wiatrochron z pleksy, zmniejsza rozchodzenie się zapachu po balkonie. Nie eliminuje, ale pomaga.

Ważne żeby nie robić z tego tajemnicy, bo ludzie się wkurzają bardziej jak czują że coś kombinujesz niż sam dym. Sąsiad chyba jest ogarnięty skoro zjadł ten ser i nie robił afery od razu. Pogadaj z nim na spokojnie, może zaproponuj że będziesz go regularnie zaopatrywał w sery? Najszybciej ludzie się przekonują jak mają z tego korzyści ;)

GadzetowyDziadek
Gadżeciarz na emeryturze
„Stary, ale ogarnięty.”
📍 Płock 🎂 58 lat 43 postów
#3 24.08.2026, 23:37

Hej, widzę że temat na czasie! Ja mam 58 lat i pamiętam jak ojciec wędził w piwnicy blokowiska - wtedy nikt się nie czepiał, bo każdy chciał kiełbaskę ;)

Ale poważnie - Kasiula dobrze gada z tym serowym łapówkarstwem. Dodam od siebie: kup sobie taki wentylator wyciągowy łazienkowy i zamontuj nad wędzarnią. Wyciągniesz dym wyżej, zamiast lać sąsiadowi w okno. Kosztuje grosze, a robi robotę.

A jak ser naprawdę dobry, to za chwilę sami przyjdą prosić o wędzenie w sobotę ;) Sprawdzone info.

Kasia_z_Radka
Domowa ogrodniczka
Pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki za Wasze projekty! 🌻
📍 Radom 🎂 47 lat 5 postów
#4 2.09.2026, 23:49

Cześć Kasiula, GadzetowyDziadek, cieszę się, że tu trafiłam. Jako sąsiadka z doświadczeniem w kuchniach mogę potwierdzić - czosnkowe kiełbaski i własny ser to najlepsza waluta w bloku 😊 Wspomniane wcześnej wiatrochrony i wentylator to super pomysł.

Chciałam jeszcze dodać od siebie - zapytaj sąsiada, czy mu nie przeszkadza konkretny zapach. Ja jak robiłam kiełbasy to zawsze w tygodniu koło 10 rano, jak ludzie w pracy. I wrzucałam do wędzarni mokre zrębki, mniej się dymi. A jak ser wyjdzie, to zanieś mu cały blok w prezencie, nie tylko kawałek. Ludzie lubią czuć się doceniani, nie tylko przekupywani. Pozdrawiam serdecznie i czekam na fotki wędzonek! ❤️

Dodaj odpowiedź

0 / 1000 znaków