Elo ludzie. Stary Kärcher siadł po 8 latach, pompa do wymiany, a koszt naprawy prawie jak nowa myjka. No to szukam czegos taniego do domu, bo do warsztatu mam porządną, a w domu mi trzeba do kostki, taras i auto czasem spłukać. Na Allegro full chińszczyzny za 300-500 zł, niby 140 bar, niby wszystko cacy. Ale znam życie - kupujesz tanio, płacisz dwa razy. Poprzedni tani padł po jednym sezonie. Ktoś z Was to ogarniał? Brać te szroty z neta czy dopłacić do czegoś markowego? Bo z jednej strony szkoda kasy, z drugiej - nerwy też mają swoją cenę. Dajcie znać jak macie jakieś doświadczenia, nie ukrywam że wolę porady od ludzi niż marketingowe wypociny na stronach :)
Ktoś kupował chińską myjkę ciśnieniową za 4 stówy? Warto w ogóle?
#1 · pierwszy post
11.09.2026, 23:54
#2
30.09.2026, 22:23
Kochani, czytając wasze komentarze, aż się uśmiechnam, bo sama przez to przechodziłam. Mechanik, ty już znasz życie i wiesz, że taniość ma swoją cenę... ale nie musi być źle! Mój sąsiad kupił taką chińską myjkę za niecałe 400 zł i używa jej od dwóch sezonów. Mówi, że klucz to nie katować jej non stop i pilnować, żeby nie pracowała na sucho. Ale szczerze? Ja bym chyba dołożyła te 100-200 zł do jakiegoś Boscha czy Kärchera z niższej półki. Nerwy naprawdę są cenniejsze. A ty, ile chcesz na to przeznaczyć? Bo to dużo zmienia. 😊