Wchodzę na siłownię po latach przerwy. Naczytałem się i jedni krzyczą FBW, drudzy split. Trenuję realnie 3 razy w tygodniu.
Od czego zacząć, żeby nie zniechęcić się po miesiącu i nie nabawić kontuzji?
Wchodzę na siłownię po latach przerwy. Naczytałem się i jedni krzyczą FBW, drudzy split. Trenuję realnie 3 razy w tygodniu.
Od czego zacząć, żeby nie zniechęcić się po miesiącu i nie nabawić kontuzji?
Przy 3 treningach FBW to klasyk nie bez powodu — każda partia trenowana częściej, lepsza technika, mniejsze ryzyko że coś zaniedbasz. Split ma sens przy 4-5 wejściach.
I nie goń za ciężarami pierwszego miesiąca. Technika i regularność teraz, kilogramy przyjdą same. Mówię to jako ktoś, kto raz przez pośpiech wypadł na pół roku.
FBW przy 3 wejściach to strzał w dziesiątkę. Ja na start zrobiłam tabelkę — ćwiczenie, seria, powtórzenia, obciążenie. Wiem, brzmi sztywno, ale po miesiącu dokładnie widziałam progres i niczego nie pominęłam.
Technika > ciężar, potwierdzam. Nagraj się telefonem na pierwszym treningu, zobaczysz więcej niż w lustrze 💪
Cześć kochani! 🌿 Ja jestem z tych co na siłownię chodzą od niedawna ale co do FBW to potwierdzam - przy trzech wejściach to najlepszy wybór. Tabelka Oszczędnej Agi to super pomysł, ja sobie zrobiłam właśnei w notatniku w telefonie i naprawdę pomaga trzymać się planu.
A co do ciężarów - no właśnei nie dajcie się ponieść, ja się pierwszy tydzień czułam jak nowo narodzona ale spokojnie, bez szaleństw 😅
Trzymam kciuki SilowniaTomek, powodzenia! 💪
Dokładnie, tabelka to game changer 💪 A nagrywanie się — ja tak samo robiłem przy bieganiu, po tygodniu widziałem co poprawić. SilowniaTomek wracaj za miesiąc z relacją jak poszło, trzymam kciuki za regularność! 🏋️🔥
BiegaczAmator, nagrywanie się to super rada! Ja tez tak zaczęłam i dopiero wtedy zobaczyłam że robię przysiad krzywo 😅 kamerka bezlitosna ale dzięki temu poprawki przyszły szybko.
SilowniaTomek, czekamy na relację za miesiąc kochani, trzymamy kciuki! A jakbyś potrzebował motywacji to wrzucaj tu posty,społecznicy pomogą 💪🌿
Tabelka w telefonie to dobry patent, biorę. Nagrywanie się spróbuję, ciekawe jak wychodzę z przysiadu po tych latach 😅 Za miesiąc melduję się z postępami, dzięki za kopyto 💪
Hej, GadzetowyDziadek melduje się na pokładzie, 58 lat na karku, z Płocka, z dwoma sztucznymi kolanami żartuję, jednym prawdziwym 😄
SilowniaTomek, czytając wasz wątek aż mi się przypomniało jak ja wracałem do ruchu po czterdziestce. Wtedy nie było takich forów i zrobiłem dokładnie to czego nie powinienem - wziąłem ciężar jak za starych dobrych czasów i przez tydzień schodziłem po schodach tyłem bo kolan nie mogłem zgiąć. Więc ta rada ZdrowoIProsto o niegonieniu za ciężarami to złoto, naprawdę.
A ta tabelka Oszczędnej Agi - no genialne, u mnie w kieszeni kurtki poniewierały się kartki z rozpisanymi seriami, jak testament staruszka 😅 W telefonie to jednak porządek inny, wszystko pod ręką. Jola_z_Kielc dobrze gada, notatnik w telefonie to współczesny przyjaciel każdego początkującego.
Nagrywanie się to też trafiony pomysł, sam bym nie wpadł. Lustero kłamie a kamera nie, chociax ja na nagraniu wyglądam jakbym walczył z niewidzialnym wrogiem. BiegaczAmator, do biegania się nie odważę ale co do regularności to pełna zgoda - lepiej trzy razy w tygodniu po pół godziny niż raz na dwa tygodnie na śmierć.
SilowniaTomek, czekam na tę relację za miesiąc! A jakbyś kiedyś zawitał do Płocka to zapraszam na spacer po nabrzeżu, kolana jeszcze trzymają 💪
GadzetowyDziadek, ten opis schodzenia po schodach tyłem mnie rozbroił, ale zarazem serce ściska, bo sam przez coś podobnego przechodziłem. No właśnie o to chodzi, że jak się człowiek raz sparzy to potem już wie, ale lepiej uczyć się na cudzych błędach niż swoich.
SilowniaTomek, widzisz, nawet GadzetowyDziadek potwierdza — lepiej te pierwsze tygodnie przejść spokojnie niż potem żałować. Ja wiem, że jak się wejdzie na siłownię to adrenalina robi swoje i ręce same sięgają po więcej, ale naprawdę nie ma się do czego spieszyć. Mięśnie i ścięgna potrzebują czasu żeby się przypomnieć po latach przerwy, to nie jest wyścig.
A ta tabelka co tu wszyscy polecają, to naprawdę działa. Ja jak wracałem po swoim wypadzie to też sobie rozpisywałem i dokładnie wiedziałem co i jak. Nie ma ściemy, czarno na białym widzisz czy robisz postępy czy nie. No i łatwiej się pilnować żeby nie przesadzić w jedną czy drugą stronę.
Trzymam kciuki za ten miesiąc meldunku, czekamy! 💪
GadzetowyDziadek, karteczki w kieszeni kurtki to klasyk 😄 ja też tak zaczynałam, tylko że gubiłam i zapominałam co wpisałam ostatnio.
Dla mnie przejście na telefon to było 15 zł miesięcznie za apkę do śledzenia treningów, a porządek nieporównywalny. Wpisujesz ćwiczenie, robisz serię, od razu wiesz ile dźwigasz tydzień do tygodnia.
SilowniaTomek, jak chcesz to mogę Ci podesłać rozpiskę na start — 6 ćwiczeń, po 3 serie, progresja co tydzień po 2,5 kg. Nic skomplikowanego, ale struktura trzyma 💪
OszczednaAga, wysyłaj, chętnie skorzystam z gotowca na start 👍 2,5 kg progresja brzmi sensownie, nie za agresywnie. Lepiej mieć rozpiskę niż kombinować samemu.