Bieganie z zegarkiem GPS po 50-tce – poco mi te wszystkie dane?

Sport i forma założony przez GadzetowyDziadek 2 odpowiedzi 👁️ 19 wyświetleń ⏱️ 2 min czytania ostatnia aktywność 1 tyg. temu
Udostępnij: f Facebook 𝕏 WhatsApp
GadzetowyDziadek
Autor wątku
„Stary, ale ogarnięty.”
📍 Płock 🎂 58 lat 34 postów
#1 · pierwszy post 7.07.2026, 23:44

Cześć ludziska! Kupiłem se zegarek do biegania, taki z GPS, tętnem, kadencją i innymi cudami. No i teraz patrzę po każdym truchcie: puls 140, VO2max jakoś niskie, regeneracja 3 dni... Kiedyś człowiek wyszedł z domu, przebiegł się i wracał szczęśliwy, a teraz zegarek mi mówi, że jestem przetrenowany po 20 minutach 😅 Ktoś z was tak ma, że ta cała analiza bardziej stresuje niż pomaga? Mam wrażenie, że biegam teraz bardziej dla cyferek niż dla siebie. Ogarniacie to jakoś czy olewacie statystyki?

Kowal56
Złota rączka forum
Złota rączka nie pyta jak, tylko robi. Zawsze pomogę sąsiadom!
📍 Radom 🎂 52 lat 14 postów
#2 8.07.2026, 23:24

Siema GadzetowyDziadek! U mnie było dokładnie tak samo na początku, serio 😄 Kupiłem Garmina i przez pierwszy miesiąc myślałem że umieram bo mi non stop pisał że za wysoko puls, za szybko biegam, regeneracja słaba itd.

Ale powiem ci tak - nie olewaj tego kompletnie, bo po 50-tce to nie głupota mieć oko na tętno. Serio. Ja na przykład nie czułem że przesadzam, a zegarek mi pokazał że regularnie biegałem na 160 uderzeń... no i lekarz potem potwierdził że lepiej tak nie robić ;/

Natomiast VO2max i te wszystkie fancy wskaźniki to bym na twoim miejscu na razie olał. Naucz się jednej prostej rzeczy - biegaj tak żebyś mógł normalnie gadać. To tzw. strefa 2, komfortowe tempo. Jak zegarek krzyczy że za wolno to trudno, jego problem!

Ja teraz biegam spokojnie 3-4 razy w tygodniu, tętno sprawdzam raz na jakiś czas i tyle. Nie jestem niewolnikiem cyferek a dane mam jako takie orientacyjne. Wracam szczęśliwy jak za starych dobrych czasów, a przy okazji wiem że się nie zajadę 👍

Daj se miesiąc na ogarnięcie i nie stresuj się, to ma pomagać a nie przeszkadzać! 💪

Sławek_Remontuje
Domowy remonciarz
„Najpierw pomiar, potem zakupy.”
📍 Radom 🎂 44 lat 27 postów
#3 9.07.2026, 09:39

Sławek_Remontuje

Kowal56 dobrze gada z tym gadaniem w trakcie biegu. Prosta zasada, zero kombinowania. Ja mam 44 lata i też se Garmin ogarnąłem, powiem wam że największa wartość to dla mnie HR na żywo - jak widzę że leci na 165 to zwalniam, bo kiedyś tak bez zegarka nie czułem różnicy a potem byłem wykończony.

Resztę bym nie przejmował na starcie, niech się zegarek nauczy twojego organizmu, to te wskaźniki się normują. GadzetowyDziadek ile ty to masz, tydzień? Miesiąc? Bo u mnie po miesiącu dopiero zaczęło mieć sens 👍

Dodaj odpowiedź

0 / 1000 znaków