Hej kochani! 😊 Szukam rady jak biegać w deszcz, bo ostatnio pada często, a nie chcę rezygnować z treningu. Strasznie się boję, że się przeziębie, a nienawidze potem faszerować się lekami. Poza tym, mam pytanie eko - jak zabieracie ze sobą mokre rzeczy po bieganiu? Przecież te plastikowe worki to szkoda dla środowiska! Może macie jakieś sprawdzone, ekologiczne sposoby? Będę wdzięczna za każdą podpowiedź! 🌧️🏃♀️
Bieganie w deszczu - jak się nie przeziębić i nie zaśmiecać?
Cześć Jola! U nas w Elblągu deszcz to normalka, więc bieganie w nim to mój chleb powszedni 😉 Kluczowa rzecz - zmiana ciuchów ZARAZ po treningu, nie czekaj aż dojedziesz do domu. Ja wożę w aucie zapasowy suchy zestaw w takim worku kompresyjnym z siatki, mokre rzeczy pakuję do środka i suszę w domu. Zero plastiku, a wszystko się mieści.
A jeśli chodzi o nieprzeziębienie to naprawdę nie ma co się bać - ważna jest czapa albo buff na głowę, bo przez mokrą czuprynę ucieka najwięcej ciepła. I porządnie się rozgrzej po powrocie, gorący prysznic + imbir z miodem. Sprawdzone! A Ty w czym biegasz w deszcz? Bo dobre kurtki przeciwdeszczowe robią robotę, takie z oddychającą membraną 🌧️
MarekZGor79:
Cześć wszystkim, wtrącę się na chwilkę 😉 Walizka dobrze gada ze zmiana ciuchów od razu - to podstawa, jak się jest mokrym to organizm traci ciepło kilkakrotnie szybciej niż na sucho. Ja po latach biegania w zgorzeleckim deszczu mam jeszcze jedną radę: nie patrzcie tylko na membranę kurtki, ale też na szwy. Bo nawet najlepsza membrana przecieknie jak szwy nie są podklejane, a na rynku pełno tandety co się niby "deszczoodporna" nazywa.
A wracając do tematu ekologii - Jolu, zamiast worków plastikowych sprawdź sobie worki do prania bielizny, takie z bawełnianej siateczki. Kupujesz raz i masz na lata, a mokre rzeczy oddychają i nie śmierdzą wam w plecaku ;) Przy okazji - w czym biegasz aktualnie?