#1 · pierwszy post
17.08.2026, 22:41
Siema. Sprawa wygląda tak - ćwiczę regularnie od 3 lat, ogólnie forma git, ale klatka jakby zabetonowana od dobrych paru miesięcy. Robię flat bench, incline, rozpietki, dipsy - klasyka. Ciężar rośnie, na ławce poszło ze 100 na 120 w tym czasie, a wizualnie klatka jakby wcale nie reaguje. Jem na lekkim plusie, białko leci, sen ogarnięty. Barki, plecy, łapy - wszystko rośnie normalnie, tylko ta klatka jakby zamarzła. Próbowałem zmieniać zakresy powtórzeń, tempo, dawałem dwa razy w tygodniu - dalej lipa. Ktoś miał podobny problem i jakoś to przełamał? Bo zaczyna mnie to wkurzać 😤