#1 · pierwszy post
6.09.2026, 23:32
Witam, mam 42 lata i od dwóch sezonów biegam regularnie, tak z 30-40 km tygodniowo, bez szaleństw. Problem w tym, że lewe kolano zaczyna strzelać przy schodach, a ortopeda powiedział wprost — chrząstka nie jest wieczna i mam się zastanowić nad inną formą ruchu. Pytanie do was — czy ktoś przeskoczył z biegania na rower i faktycznie odczuł różnicę? Nie chce mi się wierzyć, że to aż tak łagodne dla stawów jak mówią. Dodam, że mieszkam w okolicach Zielonej Góry, teren lekko pagórkowaty, więc odcinki pod górkę by się trafiały. Jaki rower na początek — crossowy czy od razu mtb? Budżet powiedzmy do 3-4 tysięcy, bez przesady, bo nie wiem czy mi się to w ogóle spodoba.