Cześć dziewczyny! Biegam od maja, ale za mną pierwszy sezon zimowy i chciałam podsumować koszty, bo wiem że dużo osób chce zacząć a boi się że to drogie. Lista co kupiłam:
- buty Asics Gel (outlet) - 189 zł
- leggiski termiczne 2 pary - 120 zł
- kurtka wiatrówka Decathlon - 79 zł
- czapka + rękawiczki - 45 zł
- opaska na telefon - 25 zł
RAZEM: 458 zł
Czego NIE warto kupować na start: specjalnych zegarków do biegania (aplikacja wystarczy), skarpet kompresyjnych i bidonów z paskiem. To można dokupić później jak się wkręcisz.
Biegam 3x w tygodniu, zimą przy -10°C było ok, najważniejsze żeby nie przemarzały stopy. Białystok mamy zimy konkretne, więc dobre buty to podstawa.
A Wy ile wydałyście na początek przygody z bieganiem? Może macie jakieś patenty na tańsze zakupy sportowe? :)
Ojej, dziewczyno, ależ Ty jesteś zorganizowana, że wszystko sobie policzyłaś! Ja jak zaczynałam biegać to... no cóż, było to parę lat temu, miałam wtedy 57 lat i mój mąż myślał że mi odbiło 😄 Ale do rzeczy.
Masz rację że buty to najważniejsza sprawa. Mnie córka namówiła na Asicsy i to był strzał w dziesiątkę, kolana mi dziękują. A tę kurtkę z Decathlonu to też polecam, mam podobną i wnuczka mi ją wybrała bo ja się nie znam na tych wszystkich technicznych tkaninach 😉
Co do oszczędności to powiem Wam że ja w lumpie znalazłam kiedyś prawie nowe legginsy termoaktywne za 15 zł, też sportowe! Wiadomo że to loteria ale warto czasem zajrzeć. No i na targu w Nowym Sączu są często końcówki kolekcji sportowych za grosze.
Aga, a w tym Białymstoku to Wy naprawdę przy -10 biegacie? Bo ja jak u nas w Sączu było -8 to mąż stał w oknie i się za mną modlił haha. Powiedzcie mi jeszcze jak dbacie o te buty zimą, bo mi podeszwy szybko się zużywały od tej soli na chodnikach?
KuchniaBabci, 15 zł za legginsy termo? To ja bym chyba tańca radości odstawiła przy kasie 😄 Super patent, muszę częściej zaglądać do lumpów.
A co do -10 to tak, biegamy! Tylko skracam trasę do 4 km i zakładam buff na twarz. Ważne żeby się nie zatrzymywać, bo wtedy dopiero zimno łapie.
Buty po zimie: wycieram szmatką z soli od razu po biegu, schną luzem przy kaloryferze (nie na nim!). Podeszwy mam póki ok, ale jak się zużyją to wymienię na nowe w outlecie, nie ma co żałować na bezpieczeństwo. A u Was w Sączu łagodniej pewnie?
KuchniaBabci, 57 lat i bieganie - pełen szacun! 💪 A ten lump to naprawdę kopalnia, w zeszłym tygodniu w Second-Hand na Lipowej widziałam kurtki sportowe. Wpadnę i sprawdzę, jak trafię na coś ciepłego to dam znać! A u nas w Białymstoku sól na chodnikach to temat rzeka niestety, dlatego mam osobne buty "miejskie" i "biegowe" - drogo na start, ale oszczędność w dłuższej perspektywie.