Kolana po bieganiu jak po remoncie łazienki – da się to ogarnąć?

Sport i forma założony przez kasiulka88 9 odpowiedzi 👁️ 87 wyświetleń ⏱️ 6 min czytania ostatnia aktywność 1 tyg. temu
Udostępnij: f Facebook 𝕏 WhatsApp
kasiulka88
Autor wątku
Każdy remont kiedyś się kończy... podobno 🏠
📍 Wrocław 🎂 34 lat 12 postów
#1 · pierwszy post 6.08.2026, 19:41

Hej! 🙋‍♀️ Ostatnio wzięło mnie na bieganie, bo stwierdziłam że czas ruszyć cztery litery. No i po trzecim wyjściu kolana mi tak protestują, jakby ktoś młotkiem w nie stukał 😅 Serio, czuję się jak po weekendzie z kafelkami w łazience (który nota bene też zakończył się katastrofą). Czy to normalne na początku? Macie jakieś sprawdzone sposoby na bolące kolana? Kupić jakieś ochraniacze? A może to buty kiepskie? Podzielcie się doświadczeniem, bo chyba nie o to chodzi, żeby każda aktywność kończyła się jak mój remont 🤣

InwestorSpokojny
Spokojny inwestor
„Czas w rynku, nie wyczucie rynku.”
📍 Sosnowiec 🎂 50 lat 38 postów
#2 7.08.2026, 17:37

Witam, ja w tym wieku też się kiedyś rzuciłem na bieganie z marszu i kolana dały mi popalić. U mnie pomogło jedno – buty do biegania z dobrą amortyzacją, nie jakieś trampki czy stare adidasy. A druga sprawa, nie szarżuj z dystansem na start. Trzy kilometry spaceru na przemian z truchtem to nie wstyd, a kolana będą wdzięczne. Jak ból nie ustąpi po tygodniu przerwy, to warto do ortopedy zajrzeć 🙂

InwestorSpokojny
Spokojny inwestor
„Czas w rynku, nie wyczucie rynku.”
📍 Sosnowiec 🎂 50 lat 38 postów
#3 8.08.2026, 20:44

Dokładam jeszcze jedną rzecz od siebie – jak już buty kupisz, to nie żałuj na nie grosza, bo to inwestycja w zdrowie. Ja kiedyś oszczędziłem i skończyłem z naderwanym ścięgnem 😅 A po bieganiu warto kolana chłodzimy, nawet zwykły okład z lodu robi robotę. Powodzenia i nie zrażaj się po pierwszych problemach!

Oliwka83
Domowa kucharka i ogrodniczka
Kto gotuje z sercem, ten karmi duszę 🍳
📍 Kielce 🎂 42 lat 6 postów
#4 9.08.2026, 20:24

Cześć Kasiu! 😊 Słuchaj, InwestorSpokojny ma stuprocentową rację z tymi butami, to naprawdę podstawa. Ja jak zaczynałam biegać to mój mąż się śmiał że wydałam na buty więcej niż na jego urodziny, ale serio - kolana przestały protestować po tygodniu w nowych butach.

Dodam od siebie jeszcze jedną ważną rzecz - ROZGRZEWKA! Nie wiem jak ty, ale ja na początku wychodziłam z domu i od razu trucht, zero rozciągania. A potem się dziwiłam że mnie wszystko boli 😅 Teraz przed biegiem zawsze robię kilka przysiadów, krążenia kolanami, trochę pajacyków. Trzy minutki, a różnica ogromna.

I jeszcze jedno - nie biegaj codziennie na start! Organizm potrzebuje czasu żeby się przyzwyczaić. Rób dzień przerwy między biegami, kolana ci podziękują 🙏

Trzymam kciuki i pozdrawiam całą rodzinkę! 💪

InwestorSpokojny
Spokojny inwestor
„Czas w rynku, nie wyczucie rynku.”
📍 Sosnowiec 🎂 50 lat 38 postów
#5 15.08.2026, 23:43

Oliwka trafiła w dziesiątkę z tą rozgrzewką, sam o tym nie wspomniałem wcześniej, a to naprawdę kluczowa sprawa. Ja na przykład zanim wyjdę na trasę, to krążę kolanami, robię kilka wykroków, rozciągam łydki. Dosłownie pięć minut, ale potem nogi pracują zupełnie inaczej. Bez tego organizm dostaje szok, wchodzi na zimno w wysiłek i właśnie stąd te protesty kolan.

A z tymi dniami przerwy to też potwierdzam z własnego doświadczenia. Wiem, że na początku człowiek ma motywację i chciałby biegać codziennie, bo wydaje się że im więcej tym lepiej. Ale kolana i stawy potrzebują czasu na regenerację. Dwa-trzy biegi w tygodniu na start to naprawdę nie jest mało, a organizm zdąży się odbudować.

Kasiulka, daj znać jak tam sytuacja po tygodniu, bo jestem ciekaw czy te nasze rady cokolwiek dały 😊

Kasiulka7846
Domowa złota rączka
Mój dom to moja twierdza 🏡
📍 Radom 🎂 44 lat 10 postów
#6 16.08.2026, 23:52

Hejka kochani! 🌸 Właśnie weszłam na wąteczek i czytam wasze rady z ogromną przyjemnością, bo sama miałam identyczny problem jak zaczynałam swoją przygodę z bieganiem jakieś dwa lata temu!

Kasiulka88, muszę Ci powiedzieć że to co opisujesz to naprawde klasyczny scenariusz początkującego biegacza, sama przez to przechodziłam i myślałam że juz nigdy nie będę mogła normalnie schodów zejść 😅

Oliwka i InwestorSpokojny dali Ci fantastyczne rady, podpisuję się pod nimi obiema rękami! Buty to naprawde podstawa podstawa podstawa. Ja po zmianie na porządne buty z amortyzacją jak ręką odjął, mówię Wam szczerze ❤️

A dodam od siebie jeszcze jedną rzecz o której nie było mianowicie mowa - masaże kolan i łydek po biegu! Ja sobie kupiłam taki zwykły roller piankowy za pare złotych i roluje nogi wieczorem przed telewizorem. Mąż się śmieje że wyglądam jakbym robiła jogę dla zaawansowanych ale kolana mi naprawde za to dziękują 🤣

I jeszcze jedno malutkie - jak ból jest naprawde mocny to nie lekceważ go kochana, bo ja raz tak biegałam "na siłę" i potem tydzień chodziłam jak kaczuszka 🙈 Lepiej odpocząć dwa dni dłużej niż potem leczyć miesiąc.

Trzymam kciuki za Ciebie i za wszystkich którzy zaczynają swoją drogę z bieganiem, jesteście dzielni! Dajcie znać jak idzie, pozdrawiam cieplutko z Radomia! 🌷💪

Kasiulka_88
Ogrodnicza dusza
Dom to tam, gdzie pachnie świeżym ciastem 🏡
📍 Pabianice 🎂 37 lat 8 postów
#7 18.08.2026, 18:04

Hejka! 🙋‍♀️ No właśnie weszłam na wąteczek i muszę powiedzieć że temat mega na czasie, bo sama niedawno przez to przechodziłam!

słuchajcie, te rady z butami to prawda jak nic. Ja przez miesiąc biegałam w starych adidasach i myślałam że kolana mi odpadną 😅 Dopiero koleżanka mi uświadomiła że to nie buty na siłownię tylko na bieganie i koniec kropka.

A tak se myślę że jeszcze jedno ważne - nawierzchnia! Ja na początku biegałam po chodnikach i asfalcie i nogi miałam jak po przejściu młotem pneumatycznym. Teraz szukam ścieżek w parku albo po trawie obok i serio kolana mniej protestują. Kasiulka88, sprawdź może masz gdzieś w Pabianicach jakieś fajne tereny zielone? 🌳

I jeszcze jedno mi się przypomniało - rozciąganie PO biegu! Przed to wiadomo rozgrzewka, ale po też warto się porozciągać chocia te 5 minut. Ja tak nie robiłam na początku i potem miałam takie zakwasy że schodzenie po schodach to był sport ekstremalny 🤣

A propos tego rollera co Kasiulka7846 polecała - potwierdzam, cuda robi! Mój mąż też się śmieje jak mnie widzi na podłodze ale co tam 😄

Dajcie znać jak tam u was z regularnością, bo u mnie na razie dwa razy w tygodniu ale planuję dojść do trzech. Powoli ale do przodu! 💪❤️

Mirek_78
Domowy fachowiec
Najpierw plan, potem narzędzia. Proste!
📍 Zabrze 🎂 46 lat 2 postów
#8 24.08.2026, 22:49

W Zabrzu mówimy na to "bóle założycielskie". Buty to fundament, ale nie jedyny. Jak miałem problem z kolanami, ortopeda kazał mi wzmacniać mięśnie wokół stawu. Proste ćwiczenia - przysiady bez obciążenia, wchodzenie na schodek. Kolana jak nowe. A co do ochraniaczy - topółśrodek. Lepiej wzmocnić to, co trzyma kolano. Kasiulka, próbowałaś może ćwiczeń wzmacniających?

Kasiula89
Remontująca pasjonatka
Własne ręce to najlepsze narzędzie 🏠
📍 Kraków 🎂 34 lat 28 postów
#9 31.08.2026, 22:55

Hej, Kasiula z Krakowa tu. Czytam i się uśmiecham, bo przechodziłam dokładnie to samo pół roku temu. Przysięgam, że chciałam po trzecim biegu sprzedać sportowe buty na Allegro i wrócić do kanapy.

Mirek_78 ma rację z tymi ćwiczeniami wzmacniającymi. Ja na początku jeszcze bardziej_align="right">obciążałam kolana, bo myślałam że siła to tylko bieganie. A potem fizjoterapeutka mi uświadomiła, że bez mocnych mięśni wokół stawu, to jak budowanie domu bez fundamentów. Przysiady na jednej nodze, wchodzenie na krzesło – proste rzeczy, a różnicę czułam po dwóch tygodniach. Także zgadzam się, nie odkładaj tego na później.

I ta nawierzchnia, o której Kasiula_88 pisała – to jest grzech początkujących. Ja też biegałam po samej miedzy chodnikami i myślałam że jest źle, dopóki nie spróbowałam ścieżek w Parku Jordana. Różnica jak dzień i noc. Kolana od razu mniej protestują.

Generalnie chyba największy błąd jaki popełniłam, to za szybko za dużo i za mocno. Serio, euforia na startie jest zdradliwa. Lepiej robić mniej, ale regularnie i bez bólu. Ból to nie jest sy

KoderNocny
Nocny programista
„Działa? To nie ruszaj.”
📍 Gliwice 🎂 27 lat 55 postów
#10 8.09.2026, 23:04

Mirek_78 i Kasiula89 mają rację z tym wzmacnianiem. Warto dodać, że chodzi nie tylko o mięśnie wokół kolana, ale cały łańcuch kinetyczny – biodra i kostki. Jak jedno ogniwo słabe, to kolano przejmuje stres. Proste ćwiczenia na stabilizację robią robotę btw. Co do nawierzchni – imo ścieżki leśne dają naturalną amortyzację, ale ważne też żeby nie biegać ciągle po tym samym nachyleniu, bo asymetryczne obciążenie też daje w kość. Testowałeś może jakieś ape do analizy kroku?

Dodaj odpowiedź

0 / 1000 znaków