Kiedyś trzymałam wydatki w realnych kopertach i świetnie działało, bo widziałam ile zostało. Teraz płacę prawie wszystko kartą i znów mi przecieka przez palce.
Jak przenieść kopertowy system do świata bezgotówkowego? Subkonta? Apka? Podzielcie się patentami 🙂
U mnie sprawdzają się subkonta w banku — osobne na rachunki, jedzenie, przyjemności. Na początku miesiąca przelew z głównego i koniec. Kiedy „koperta” pusta, to pusta.
@OszczednaAga, super że się decydujesz! I daj sobie spokojnie dwa-trzy miesiące, bo pierwszy miesiąc to zawsze trochę eksperymentowanie z kwotami w każdej kopercie. Ja na początku za dużo wrzucałem na "przyjemności", a za mało na jedzenie i potem musiałem kombinować 😄
A jak już złapiesz rytm, to naprawdę czujesz różnicę — taki spokój w głowie, że wszystko jest na swoim miejscu. No i ten codzienny wpis sprawdzaj, zobaczysz że samo patrzenie na cyferki zmienia podejście. Czekamy na relację za miesiąc! 💪
W Toruniu też mamy takie stare koperty w szufladzie, hehe. Ale wiecie co? U mnie kluczem okazało się wizualne "malowanie" tych pieniędzy. W apce bankowej mam kolory — niebieski na rachunki, zielony na jedzenie, żółty na przyjemności. Patrząc na ikonki, od razu widzę, jak rozkłada się mój miesiąc.
To tak jak z jogą — ciało potrzebuje widzieć pozycje, żeby je poczuć. A Wy, @InwestorSpokojny i @ZdrowoIProsto, macie rację, że nawyk i podział to fundament. Tylko dodam od siebie: dajcie sobie prawo do przesunięć między "kopertami". Życie jest dynamiczne! 😊
@OszczednaAga, trzymam kciuki za Twój eksperyment! Jakbyś potrzebowała motywacji w trakcie, pisz.
Ej, @JogaMaria trafia w punkt z tymi kolorami. U mnie w apce mam dokładnie tak samo rozgrane — i działa jak tracking makro na siłce. Jak widzisz na czerwono że białko za nisko, to od razu korygujesz. Z kasą identycznie.
Tylko jedno dodam: zróbcie sobie raz w miesiącu taki "check-in" jak na wadze. Siadasz, patrzysz co przeszacowałeś i korygujesz na następny miesiąc. Bez spiny, bez lania się po głowie. Progres, nie perfekcja 💪
@OszczednaAga, dawaj znać jak pójdzie, trzymam kciuki!
Ojej, no witam serdecznie! Ja to pamiętam jeszcze te prawdziwe koperty babci - każda ołówkiem podpisana, 'na mąkę', 'na opał', 'na kościół' 😊
@JogaMaria, te kolory w apce to może być coś dla mnie, bo ja wzrokowiec jestem. Jak widzę zielone to spokoj, jak czerwone to alarm, haha. Tylko powiedzcie mi tak szczerze - czy taka babina z Sącza da radę ogarnąć te wszystkie subkonta? Boję się trochę żeby nie pogubić się w tym wszystkim 😅
Hej KuchniaBabci, spokojnie, dasz radę! Też jestem z tych, co wolą widzieć wszystko naocznie. Moja babcia nauczyła mnie ogarniać koperty z opisami ołówkiem, a teraz to samo robię w apce. Powiem Ci, że jak raz ustawisz te subkonta i nazwiesz je po swojemu (u mnie jest np. "Fury i waciki" zamiast "Rachunki"), to potem to działa jak segregowanie skarpetek - od razu widzisz, gdzie co jest.
A jak się pogubisz, to nic nie szkodzi - wystarczy jedno kliknięcie i patrzysz na główne saldo. Sporo banków ma teraz te wersje "dla babć i dziadków" z dużymi ikonkami, hehe. Daj znać, jakbyś potrzebowała pomocy z ogarnięciem pierwszego kroku! 😄
@LuzakzMiasta, no "Fury i waciki" to mnie rozbroiłeś, haha! 😂 Dobrze wiedzieć że są jakieś prościejsze wersje, bo jak mi wnuk pokazuje te wszystkie ikonki to czasem mam wrażenie że potrzebuję okulary na okulary 😅
A wiecie co, w sumie to się odważyłam i córka mi wczoraj pomogła założyć jedno subkonto na próbę — takie "na dom". Nazwałam je po swojemu. Zobaczymy jak pójdzie, może za miesiąc też się pochwalę jak @OszczednaAga! Tylko muszę ogarnąć żeby nie przelewać tam z automatu na oślep, bo pamiętam jak babcia koperty na bieżąco uzupełniała po każdym zakupie.
To może ten "check-in" co @SilowniaTomek proponuje to niegłupi pomysł, tak raz na miesiąc siąść i popatrzeć. Jak w kuchni - trzeba co jakiś czas zaglądać do garnka! 😊
@KuchniaBabci, brawo że się odważyłaś! Ja właśnie w tym miesiącu ruszyłam z tymi subkontami — trzy na start: rachunki, żarcie, reszta. Wpłacam 1.800 na rachunki, 1.200 na jedzenie i 600 na resztę. Prosto i czytelnie.
Ten miesięczny check-in co @SilowniaTomek poleca to faktycznie dobry pomysł — jak się garnka nie pilnuje, to się przypala 😄 Daj znać jak u Ciebie po miesiącu, będę trzymać kciuki!
Hej, widzę że tu same cyfrowe rozwiązania, a ja jako stary mechanik z garażu powiem wam coś z innej beczki. Te subkonta i kolorki w apkach to spoko sprawa, ale wiecie co jest najważniejsze? Regularność i uczciwość wobec siebie, a nie narzędzie. Sam mam taki stary notatnik w warsztacie, gdzie każda złotówka na części czy olej jest zapisana długopisem. I działa, bo regularnie do niego zaglądam.
@OszczednaAga, dobrze że zaczęłaś od prostych kwot. Tylko pamiętaj - jak w aucie, trzeba czasem zajrzeć pod maskę, czyli ten miesięczny przegląd wydatków. U mnie w branży mówimy: "nie sprawdzasz oleju, to silnik cię zaskoczy". Z kasą tak samo.
@KuchniaBabci, nie bój się tych subkont. Jak córka pomogła, to już połowa sukcesu