Chcę odkładać na emeryturę długoterminowo, ale na razie mam wolne tylko ok. 200-300 zł miesięcznie. Zastanawiam się, czy zacząć od IKE, czy IKZE.
Jak rozumiem różnicę w uldze podatkowej, ale przy małej kwocie — co ma więcej sensu na start?
Chcę odkładać na emeryturę długoterminowo, ale na razie mam wolne tylko ok. 200-300 zł miesięcznie. Zastanawiam się, czy zacząć od IKE, czy IKZE.
Jak rozumiem różnicę w uldze podatkowej, ale przy małej kwocie — co ma więcej sensu na start?
Przy małej kwocie i tak najważniejsze jest, żeby w ogóle zacząć i robić to regularnie. IKZE da Ci ulgę już teraz w PIT, więc psychologicznie łatwiej kontynuować — to często przeważa.
Zgadzam się — ja zacząłem od IKZE właśnie dla zwrotu w rozliczeniu, a IKE dołożyłem rok później, jak budżet urósł. Nie musisz wybierać raz na zawsze.
Dzięki za konkretne rady, to mi pomogło uporządkować myślenie. Chyba zacznę od tego IKZE — ten zwrot w PIT przy takiej kwocie może nie będzie jakiś ogromny, ale motywacja do regularności bezcenna. Fajnie, że piszecie że nie trzeba od razu decydować raz na zawsze. A powiedzcie — lepiej to ogarniać przez bank, czy lepiej od razu szukać jakiegoś domu maklerskiego?