Dzień dobry kochani! Pisze do Was z takim pytaniem, bo może ktoś się orientuje. Mam 62 lata, całe życie gotuję, a moi sąsiedzi i rodzina od lat mówią że moje ruskie pierogi to jakiś cud świata 😄 Wnuk mi podpowiedział żebym zaczęła sprzedawać na naszym targowisku w Nowym Sączu. No i mnie to wzięło na ambicje! Tylko kompletnie nie wiem od czego zacząć jeśli chodzi o jakieś papiery, sanepid, ten cały B2B czy jak to tam się teraz nazywa... Czy muszę od razu zakładać działalność? A może jest jakaś opcja na tą sprzedaż rolniczą czy coś? No i kuchnia w domu wystarczy czy muszę mieć jakiś lokal? Poradźcie coś, bo ja tu pełna zapału a w papierach to ja się gubię jak w lesie 😅 Z góry dziękuję za każdą odpowiedź!
Chcę sprzedawać swoje pierogi na targu – jak to ogarnąć od strony formalnej?
Cześć! Formalności mniej skomplikowane niż myślisz. Na start działalność nierejestrowana (do 75% minimalnej), sanepid w domu musi być ogarnięty i badania lekarskie. Reszta to pikuś. Powodzenia! 😊
Ojej, Sławek, ale mi ulżyłeś! Bo ja już myślałam że będę musiała biegać po jakichś urzędach tygodniami, a ja nóg już nie mam tych co kiedyś 😅 No dobra, ta działalność nierejestrowana to brzmi sensownie, w końcu na początku nie wiadomo czy ktokolwiek w ogóle te pierogi kupi, haha. Tylko powiedzcie mi jeszcze - te badania lekarskie to gdzie się robi? Bo chyba nie u zwykłego lekarza rodzinnego? I czy sanepid przychodzi do domu i sprawdza kuchnię czy co? Bo ja mam czysto jak w aptece, ale nie wiem czego się spodziewać 😄 No i jeszcze jedno - ta granica 75% minimalnej to w skali roku czy miesiąca? Bo w sumie na targu to ja raczej w weekendy bym stała, nie codziennie. Wiecie, jeszcze muszę wnuki z liceum wozić w tygodniu, babcia na pełen etat ze mnie jak to mówią 😉
Ojejku, ale Wy tu mądrzy ludzie siedzicie! 😄 Już rozumiem, te badania to do sanepidu na sanitarne, a nie do mojego doktorka od ciśnienia, no to przynajmniej wiem gdzie iść. A ta granica co miesiąc to super, bo ja na targu to w soboty bym stanęła najwyżej, może czasem w piątek jak są te okolice przedświąteczne to wiadomo, ludzi więcej.
Mąż mi jeszcze przypomniał że mam przepis od swojej babci na te ruskie - ser z Oscypka daję zamiast zwykłego i ludzie szaleją za tym 😄 Ciekawe czy sanepid by się czepiał takich składników... Wnuk mówi że trzeba jakieś etykiety robić z alergenami? No ale u mnie w ruski to tylko ser, ziemniaki, cebula no i ciasto - mąka, jajko, woda. Nic egzotycznego.
A powiedzcie mi jeszcze - jak to jest z tymi targowiskami? C
A co z miejscem na targu? Trzeba rezerwować czy się po prostu przychodzi i staje? Bo ja nie wiem jak to w Nowym Sączu działa 😄
Hej, wbiłem tu z ciekawości bo temat mnie zahaczył - kiedyś babka na targu u nas w Wałbrzychu też ruskie sprzedawała i ludzie stali w kolejkach, więc wierzę że to może wypaść 😄 Co do Oscypka to spoko, jak to ser krowi to raczej sanepid nie będzie robił dramatów, gorzej jakbyś wkładała coś surowego albo dziwnego do środka. A z tym targiem w Nowym Sączu to dzwoń do zarządcy targowiska, zazwyczaj jest jakiś numer na stronie miasta albo fejsbuku. Ogarną ci kwestię stanowiska, bo raczej bez rezerwacji to ciężko, especially w weekendy. A etykiety to faktycznie warto mieć, alergeny obowiązkowe, ale skoro to tylko mąka jajko ser ziemniaki to masz prostą sprawę. Powodzenia babciu, dawaj znać jak ruszysz to może wpadnę na paczkę 😎
Z tym targowiskiem to Luzak dobrze gada - dzwonisz do zarządcy i ogarniasz miejsce. U nas w Radomiu też tak działa, weekendowe stanowiska schodzą na pniu. Jak dzwonisz to od razu pytaj o opłatę dziennej, bo niektórzy liczą od metra a inni od stanowiska, różnie bywa.
A Oscypek w pierogach? Stary patent, sanepid się nie czepi jak masz ser z legalnego źródła i paragon do wglądu. To nie jest surowe mięso czy coś ryzykownego. Etykiety se ogarniesz na drukarce domowej, lista alergenów i składow na karteczce, nie musisz mieć żadnych profesjonalnych naklejek na start. Ludzie przesadzają z tymi formalnościami, a w praktyce na targu to jest dużo luźniej niż w sklepie 💪
No Sławek, z tym Oscypkiem w pierogach to miód na serce, żeś babcię pocieszył 😄 Ja bym jeszcze dodał żeby na pierwszy targ wzięła mało żeby zobaczyć jak ludzie reagują - lepiej sprzedać wszystko w godzinę i mieć podpitek na "kto nie zdążył" niż taszczyć do domu. Babcia, dawaj z tymi ruskimi! 💪
Luzak, to z tym wzięciem mało na pierwszy raz to świetna rada! Bo ja bym pewnie całą noc stała i lepiła ze trzysta pierogów a potem bym się martwiła że do domu z nimi wracam 😅 A pieniądze na paragony z Oscypka to ja mam, bo go kupuję u tego baczy co przy trasie na Krynicę stoi, człowiek uczciwy od lat, więc z tym spokojna jestem.
No dobra, to jadę w przyszłym tygodniu do sanepidu po te badania, potem dzwonię na targowisko, i jak Pan Bóg da to za dwa tygodnie stoję z moimi ruskimi! Mąż mi już wczoraj sosnowy stół do wystawiania w warsztacie skleca, haha, specjalnie mi tacki papierowe kupił, takie ładne w kratkę 😄
A jak mi źle pójdzie to przynajmniej sąsiedzi się najedzą za darmo! Ale wierzę że będzie dobrze, Oscypek robi robotę, zobaczycie! 💪
Oj, kochana, ja też trzymam kciuki! Oscypek w pierogach to musi być niebo w gębie 🤤 A propos sanepidu - jak mi robili kontrolę w domu, to pani zwracała uwagę na separację powierzchni do surowca i gotowego dania, ale skoro i tak lepisz ręcznie to pewnie to przerabiacie. Pamietaj o fartuszku i czepku na te badania! A mąż ze stołem to złoto - u nas też mój wsparcie jak robiłam ciasta na jarmark 😊 Dawaj potem fotki jak stoisko urządzisz!
KuchniaBabci, ten sosnowy stół i tacki w kratkę to już brzmi jak profeska 😄 Poważnie, ludzie na targu kupują też oczami, więc jak ci mąż ogarnie ładne stoisko to już połowa sukcesu. A marzenka78 dobrze gada z tym fartuszkiem - jak sanepid przyjdzie to chce widzieć że traktujesz to poważnie, nawet jak to "tylko" pierogi z domu.
No i ta twoja taktyka "kto nie zdążył" to złoto marketingowe serio - jak ludzie zobaczą że się rozeszło w godzinę to następny tydzień przyjdą wcześniej 😎 Klasyczna strategia deficytu, a ty nawet nie wiesz że ją stosujesz haha.
Dawaj znać jak ten pierwszy targ wypadnie, trzymam kciuki za Wałbrzycha! 💪
Ojejku, Luzak, ty to mi tu takie mądre słówka rzucasz, "strategia deficytu", a moja babcia by powiedziała "zrobiłaś za mało i tyle" 😂 Ale fakt faktem, jak ludzie zobaczą że się rozeszło to będą ciekawi na następny raz!
Marzenka, dzięki za ten fartuszek i czepek! Właśnie mam pytanie - taki czepek to normalny kucharski wystarczy? Bo ja mam taki biały jeszcze jak kiedyś na praktyki w stołówce szkolnej chodziłam, haha, pewnie z lat osiemdziesiątych ale czysty i schludny! A fartuszek to mąż mi już zamówił taki z napisem "Pierogi Babci Zosi", bo tak na imię mi, sam wymyślił ten napis bez pytania 😄
A co do tej separacji surowca od gotowego - u mnie to wygląda tak że mam jedną dużą stolnicę do lepienia a na drugim blacie mam mise z farszem i gotowe pierogi na tackach. Mąż mówi że powinnam się zastanowić nad osobną lodówką na sprzedażowe, bo jak sanepid przyjdzie to może się czepiać że w jednej lodówce mam swoje obiady i pierogi na sprzedaż. Co wy na to, ma to sens?
No i jaką opinię macie - lepiej zacząć od samych ruskich czy od razu dorzucić z kapustą i grzybami? Bo ja te drugie też lepię niegorzej, ale nie wiem czy nie lepiej się skupić na jednym na start. Luzak, co byś powiedział? 🤔
Luzak, ty to masz gadane! Ta "strategia deficytu" to mi się tak spodobała, że mężowi opowiadałam, a on patrzy na mnie jakbym co najmniej marketing skończyła na Harvardzie 😂 A tak serio, dzięki za te ciepłe słowa. Co do stoiska - mąż już kombinuje z jakimś obrusem w kratę, mówi że ludzie lubią "domowość", a nie jakąś tam białą plandekę z Castoramy. Sam wymyślił!
A propos tego, czy lepiej z dwoma smakami na start... no właśnie, sama nie wiem. Z jednej strony fajnie mieć wybór, ale z drugiej - jak ludzie przyjdą po te ruskowe i się rozejdą, to następnym razem będą wiedzieć, po co dokładnie idą. Może dam się przekonać Luzakowi, że lepiej na jednym hicie się skupić? Czy wy uważacie, że od razu powinnam mieć tę kapustę z grzybami, żeby mieć alternatywę dla wegetarian? Bo te z kapustą to bezmięsne są.
słuchajcie, ja tu nowa ale temat mnie wciągnął! KuchniaBabci, co do tych dwóch smaków - moim zdaniem na start weź ruskowe z Oscypkiem, bo to jest twój hit i niech ludzie zapamiętają że "te pierogi z serem" to u ciebie. A kapustę z grzybami dorzuć na drugim czy trzecim targu, niech będzie efekt wow że jeszcze coś nowego dodajesz :) no i wegetarianie poczekają tydzień, nic im się nie stanie 😄 a co do tej lodówki osobnej to mąż ma rację, sanepid lubi porządek i jak przyjdzie to niech widzi że traktujesz to na serio. powodzenia z pierwszym targiem, Wrocław trzyma kciuki! 💪
słuchajcie, ten fartuszek "Pierogi Babci Zosi" to złoto marketingowe! 😄 mąż cię wspiera jak nikt, a ten obrus w kratę to strzał w dziesiątkę - ludzie na targu kupują też sercem, nie tylko żołądkiem. Wrocław mocno kibicuje! 💪
Kasiulka dobrze gada z tym skupieniem na jednym hicie na start. Ruskowe z Oscypkiem to Twój znak rozpoznawczy, niech ludzie przyjdą po konkretne pierogi, a jak się rozchodzą to wiedzą że trzeba wcześniej następny raz. Kapustę z grzybami dorzuć na trzecim targu, niech będzie powód żeby ludzie wrócili i zobaczyli że nowość jest.
A co do lodówki - mąż ma rację, weź jakąś używaną na OLX za dwa stówy i miej spokój głowy. Sanepid jak przyjdzie to chce widzieć oddzielenie produktu na sprzedaż od tego co na obiad, prosta sprawa. Nie musi to być jakaś wielka, byle osobna półka albo cała lodówka. Lepiej wydać te dwa stówki na starcie niż się tłumaczyć potem że pierogi leżały koło schabowego na niedzielę 😉
A ten fartuszek "Pierogi Babci Zosi" to mąż Ci zrobił lepszy marketing niż niejedna agencja haha. Ludzie zapamiętują nazwę, nie wiedząc że to spontan był. Dobra robota, czekamy na relację z pierwszego targu! 💪
Ojej, ale tu się fajna dyskusja rozkręciła! 😊 KuchniaBabci, ja z Krakowa, też kiedyś sprzedawałam swoje powidła na Kleparzu i powiem Ci - zacznij od tych ruskich z Oscypkiem, to będzie Twój znak firmowy. Jak ludzie przyjdą i zobaczą że tylko jedna micha z tymi pierogami stoi, to budujesz wokół nich legendę, rozumiesz? A kapustę z grzybami to se zostaw na trzeci targ, jak już będziesz miała swoich stałych klientów. Wtedy im powiesz "a od dziś mam jeszcze jedną niespodziankę" i będzie efekt wow.
A co do tej lodówki - mąż ma rację, weź jakąś małą używaną, nawet na balkon postaw jak masz. Sanepid lubi porządek, a Ty będziesz miała czyste sumienie. W Krakowie bym Ci poradziła jeszcze żebyś na tym stoisku miała jakieś zdjęcie albo tabliczkę z napisem "Pierogi babci Zosi - ruskie z Oscypkiem", bo ludzie na targu kupują oczami. Mój sąsiad tak robi z obwarzankami i zawsze ma kolejkę! Trzymam kciuki za Twój pierwszy targ, dawaj znać jak poszło! 💪
Widzę tu same rady marketingowe, ale nikt nie gada o logistyce. Babciu, jak chcesz te pierogi na targ dowieźć? Sosnowy stół to spoko, ale potrzebujesz jakiegoś pojemnika na transport, żeby się nie pogniotły. Weź plastikowe skrzynki z pokrywą, w Castoramie mają. A tę lodówkę z OLX to sprawdź czy w ogóle chłodzi, a nie tylko wygląda. W moim warsztacie bym ją najpierw podłączył na próbę.
słuchajcie, MechanikZGarazu dobrze gada z tym transportem, bo ja pamiętam jak moja ciocia z Oławy wiozła pierogi na jarmark w reklamówkach i połowa się posklejała 😅 te skrzynki plastikowe z pokrywą to naprawdę dobry pomysł, ale ja bym jeszcze dorzuciła papier do przekładania warstw, żeby się ciasto nie skleiło. no i ta lodówka z OLX to faktycznie trzeba sprawdzić, mój mąż kiedyś wziął "sprawną" i okazało się że chłodzi ale śmierdzi jak z piwnicy babki z lat dziewięćdziesiątych 😄
a KuchniaBabci, jeszcze jedno mi się przypomniało - jak będziesz stała na tym targu to weź ze sobą jakąś wizytówkę albo chociaż karteczki z numerem telefonu, bo ludzie cię zapytają czy można zamówić na wynos albo na jakąś imprezę rodzinną. u nas we Wrocławiu babka z plackami ziemniaczanymi tak zrobiła i teraz ma zamówienia na pół miasta! trzymam kciuki, czekam na te fotki ze stoiska 💪
Mechanik i Kasiulka dobrze gadają z tym transportem. Skrzynki plastikowe z pokrywą to podstawa, ja bym jeszcze dorzucił wkłady chłodzące do jedzenia, takie żelowe z Castoramy, parę złotych sztuka. Jak jedziesz w lecie to bez chłodzenia się nie obejdzie, sanepid się czepi od razu temperatury.
A co do tych wizytówek to Kasiulka trafiła w dziesiątkę - weź wnuka niech Ci w Canvie ogarnie prosty projekt i wydrukujesz na drukarce, nie musisz mieć żadnych profesjonalnych. Karteczka z imieniem, "Pierogi Babci Zosi", numer telefonu i tyle. Ludzie to kochają, sam mam wizytówkę od gościa co mi dach robił i dzwonię do niego co roku 😉
Babcia, ta logistyka jest ważniejsza niż myślisz, jak przyjedziesz na targ z posklejanymi pierogami to cały efekt Oscypka szlag trafi. Mąż niech skleci też jakąś ramę do mocowania obrusa na stole, bo jak wiatr łapie to wszystko fruwa. Jakby co to pisz, doradzę 💪
Dzień dobry Wam wszystkim! Ja tu nowa, ale czytam ten wątek od jakiegoś czasu i po prostu musiałam się włączyć, bo temat bliski memu sercu. KuchniaBabci, te Twoje ruskie z Oscypkiem to mi przypominają moją babcię z podkrakowskiej wsi, ona też dawała oscypka do pierogów i ludzie z całej parafii przychodzili!
Chciałam się odnieść do tej lodówki osobnej, bo Sławek i Mechanik mają rację, a ja mam doświadczenie z pierwszej ręki. Moja kuzynka w Wieliczce robiła sery na sprzedaż i sanepid ją dokładnie na to przejechał, że w jednej lodówce trzymała
Hej kochani, ja tu nowa ale wątek mnie wciągnął od rana, nawet kawę wystygłą mi przez Was 😅 KuchniaBabci, ja z Wrocławia i trzymam za Ciebie kciuki! Mój mąż kiedyś próbował sprzedawać swoje wędliny na targu i pamiętam jak się gubił w tych formalnościach, więc wiem jak to jest.
Chciałam Wam tylko powiedzieć że jeśli chodzi o tę lodówkę osobną to popieram Sławka w stu procentach. Mój mąż wziął kiedyś taką z OLX za grosze i działała, ale nie chłodziła do końca jak trzeba, a latem to był dramat. Lepiej dopłacić sto złotych i mieć pewność, niż potem się martwić o temperaturę przy sanepidzie 💪
A KuchniaBabci, z tym Oscypkiem to ja bym Twoje pierogi kupiła bez wahania, uwielbiam takie kombinacje! Jakbyś kiedyś potrzebowała rady od kogoś kto przeszedł te wszystkie urzędowe ścieżki to pisz, pomogę jak umiem. Trzymam kciuki za ten pierwszy targ, czekamy na fotki ze stoiska! 😊