Cześć kochani! :) Prowadzę małą pracownię rękodzieła, szyję torby i plecaki z materiałów z odzysku. Ale mam problem z wysyłką... Pakuję zamówienia w kartony z odzysku, owijam w szary papier, ale czuję, że mogłabym robić to lepiej i bardziej ekologicznie. Szukam eko-opakowań, które nie kosztują fortuny, a są biodegradowalne albo compostowalne. Ktoś z was ma doświadczenie z takimi dostawcami? Widziałam na przykład takie woreczki z papieru kukurydzianego, ale nie wiem czy to nie greenwashing... Co sądzicie, jaki materiał jest najbardziej zielony? :) Z góry dzięki za podpowiedzi!
Eko-opakowania dla małej firmy - jak wy z tym?
Papier makulaturowy z certyfikatem FSC jest pewny. Te woreczki kukurydziane są ok, ale sprawdzaj, czy mają certyfikat kompostowalności, inaczej greenwashing. Ja takich używam. A Ty szukałaś czegoś konkretniejszego?
Cześć Jola, dołączam do dyskusji. Z tymi woreczkami kukurydzianymi Marek ma rację – certyfikat jest kluczowy. Sam się kiedyś naciąłem na "ekologicznych" torbach, które w praktyce rozkładały się tylko w przemysłowych kompostowniach, a nie w przydomowym.
Warto też patrzeć na certyfikaty FSC i PEFC przy papierze, nie tylko na samą makulaturę. Ja ostatnio testuję papier z trawy, jest ciekawy i naprawdę szybko się rozkłada. Kosztuje trochę więcej, ale dla rękodzieła może być dobrym pomysłem, bo wygląda naturalnie. A co dokładnie wysyłasz? Może papier pakowy z nadrukiem sojowym by się sprawdził?