#1 · pierwszy post
14.08.2026, 22:58
Kochani, mam taki dylemat i aż nie spałam przez to dwie noce. Prowadzę małą cukiernię od czterech lat, torty okolicznościowe, zamówienia głównie z polecenia. Mąka poszła w górę, jajka, masło prawie jak złoto... a ja wciąż mam ceny z zeszłego roku, bo jak klientka dzwoni to mi głupio powiedzieć nową stawkę. W ogrodzie tak samo - pomidory kosztują mnie fortunę, a sąsiadce daję za darmo, bo żal mi powiedzieć nie 😅 Podliczyłam wczoraj wszystko i wychodzi, że na niektórych tortach zarabiam grosze albo wręcz dokładam. Powiedzcie mi, jak wy to robicie? Też macie ten problem z podnoszeniem cen? I jak to komunikować klientom, żeby nie uciekli?