Hejka, mam taki dylemat i chętnie posłucham waszych doświadczeń. Prowadzę małą firmę cateringową od czterech lat, ostatnio mam coraz więcej sytuacji kiedy klient dzwoni i mówi wprost że podobne danie znalazł gdzieś o 20-30% taniej. No i nie wiem jak reagować, bo z jednej strony wiem że moje ceny nie są z kosmosu - składniki drożeje, prąd drożeje, wszystko w górę. A z drugiej strony nie chce tracić zleceń bo konkurencja nie śpi 😤 W zeszłym tygodniu tak się tłumaczyłam jednej pani że aż sama siebie przegadałam i dałam rabat z którego potem nic nie zostało... Mam wrażenie że ludzie coraz częściej grają na naszych emocjach i liczą że się ugniemy. Jak wy sobie z tym radzicie? Stojycie przy swoich cenach czy raczej negocjujecie? Dajcie znać bo już sama nie wiem co robić 🤔
Jak reagujecie gdy klient mówi że u konkurencji taniej?
#1 · pierwszy post
11.09.2026, 23:20
#2
12.09.2026, 23:39
Hej Anka, no właśnie takie rozmowy potrafią być ciężkie. U mnie było tak, że jak klient zaczyna od ceny, to od razu tłumaczę za co konkretnie płaci u nas - a to lepsze składniki, a to dłuższa żywotność, whatever. Nie neguję że gdzieś jest taniej, ale pytam wprost czy szuka najtańszej opcji czy dobrej jakości. Jak dalej naciska, to mówię że nie mogę zmienić ceny ale mogę dorzucić np. darmową próbkę czegoś nowego. Czasem pomoże, czasem nie - ale przynajmniej nie targujesz się o każdy grosz. Trzymaj się, to normalne w dzisiejszych czasach 😉