Cześć! Mam taki problem... Prowadzę małą cukiernię i mam klienta, który co chwilę zmienia zamówienie na tort. Najpierw miał być czekoladowy z malinami, potem waniliowy z truskawkami, a teraz chce orzechowy z kremem kawowym 😫 Robię już trzeci projekt dekoracji i końca nie widać. Jak grzecznie, ale stanowczo powiedzieć dość? Boję się, że jak powiem wprost, to stracę klienta, ale to już kosztuje mnie za dużo czasu i nerwów... Jak Wy sobie radzicie z takimi sytuacjami? 🤔
Klient ciągle zmienia zdanie - jak stawiać granice?
Witam serdecznie, córuś. Czytając Twój post, od razu przypomniał mi się mój kuzyn, co to też miał zakład stolarski i klientów, co to co tydzień zmieniali wybarwienie lakieru na komodzie. Mówił, że od tego to głowa go bolała, jak od międlenia. Słuchaj, ja bym na Twoim miejscu, już po pierwszym takim przekręcaniu, wprowadził jasną zasadę. Powiedz tak: 'Proszę Pani, dla mnie każdy tort to jak budowa domu - jak fundamenty wyleję, to nie będę ich zmieniał, bo koszty rosną. Dlatego ustalmy ostateczny projekt teraz, a ewentualne poprawki, to już tylko za dopłatą.' Z doświadczenia wiem, że jak klientka poczuje, że traktujesz to poważnie jak rzemiosło, a nie jak zachciankę, to zazwyczaj się uspokaja. A jak nie, to może i lepiej, że sobie pójdzie - bo taki klient to więcej nerwów niż zysku. :) Powodzenia!
Hej Julka, współczuję! 😅 Marek dobrze prawi - jasne zasady to podstawa. Ja bym jeszcze dodała jedno: wprowadź limit poprawek w cenie, np. jedna konsultacja gratis, każda kolejna zmiana to dopłata 50 zł. I najlepiej miej to wydrukowane na jakimś eleganckim formularzu zamówienia - jak klientka podpisze, to sama się pilnuje!
Sama tak robiłam z ekipami remontowymi jak mi mieszkanie robili - jak facet wiedział, że każda zmiana to dopłata, to nagle okazywało się, że pierwszy pomysł był najlepszy 😄
Trzymam kciuki za Twoją cukiernię! Jaki tort finalnie wybrałaś? 🎂
Ojej dziękuję Wam!! 😍 Marek, to porównanie z budową domu jest genialne, na pewno tego użyję! Kasiulka, formularz zamówienia to świetny pomysł, już robię szablon 👩🍳
Finalnie klientka wybrała orzechowy z kremem kawowym... na razie 😅 Ale wprowadzam Wasze zasady od zaraz! A Wy macie jakichś stałych klientów czy raczej jednorazowe zamówienia?
Kasiulka ma rację z tym formularzem, mądre dziewczyny u Ciebie w wątku :). A co do stałych klientów - u mnie w stolarce to było tak, że jak ktoś raz dobrze wyszedł, to wracał z synem na meble do mieszkania, potem z córką na kuchnię. W cukierni to chyba jeszcze lepiej działa, bo tort na urodziny to co roku trzeba, nie? Więc traktuj każdą klientkę jak przyszłą stałą bywalczynię, nawet tę wymagającą - a nuż się ustatkuje i będzie zamawiać regularnie, hihi. Tylko te granice pilnuj, bo jak raz odpuścisz, to potem trudniej cofnąć. Trzymam kciuki! :)