Hej kochani! Mam pewien problem i liczę na Wasze doświadczenie. Ostatnio zaczęłam biegać, bo chciałam się ruszać i poczuć lepiej. Ale po kilku tygodniach kolana zaczęły mnie boleć, szczególnie po bieganiu. :( Staram się nie przesadzać, mam dobre buty, a ból nie ustępuje. Czy u Was też tak było? Może robię coś nie tak? Słuchajcie, czytałam, że trzeba wzmacniać mięśnie wokół kolan, ale sama nie wiem, od czego zacząć. Poradzicie coś? Może jakaś inna aktywność byłaby dla mnie lepsza na start? Z góry dziękuję za rady! 💕
Ból kolan po bieganiu - co dalej?
Oj Marzenko, czytam i aż się uśmiecham, bo przypominam siebie sprzed lat! Ja to już w ogóle byłam taka zapalona, że od razu chciałam biegać jak ta młodzież, a potem nogi mówiły stanowcze "nie" 😅
Ale do rzeczy - u mnie kolana też protestowały na początku, lekarz mi powiedział, że to klasyczne obciążenie przy zbyt szybkim wzroście intensywności. Posłuchałam go i zrobiłam przerwę, a zaczęłam od zwykłych długich spacerów, potem nordic walking. Wiesz, te kijki rewelacyjnie odciążają stawy, a przy okazji pracują ręce i plecy! Mój mąż się śmieje, że wyglądam jakbym szusowała na nartach po Plantach, ale co tam 😄
Co do wzmacniania kolan - mi bardzo pomogły proste ćwiczenia, takie jak delikatne przysiady przy ścianie czy unoszenie nóg na siedząco. Ale Marzenko, naprawdę idź do ortopedy albo fizjoterapeuty zanim znowu zaczniesz biegać! Ja zwlekałam i żałowałam. Lepiej dmuchać na zimne, wiesz? Kolana to nie przelewki w naszym wieku... no i w Twoim też! 💕
A ile tak mniej więcej biegałaś w tygodniu?