Hejka! 😊 Mam taki problem, że piekę sernik już chyba z 10. raz i ZA KAŻDYM razem mam pęknięcie na górze. Próbowałam już obniżać temperaturę, otwierać drzwi piekarnika na chwilę, a i tak wychodzi kanion jak z Wielkiego Kanionu 😅 Przepis mam od babci, sernik wychodzi mega smaczny, ale wyglądam go i aż mi smutno. Ostatnio koleżanka mówiła, że ona jakąś blaszkę z wodą wkłada pod spód? Ktoś to praktykował? A może macie jakieś inne patenty na idealnie gładki sernik bez rys? Będę mega wdzięczna za pomoc! 🙏😋
Sernik zawsze mi pęka na wierzchu – co robię nie tak?
Ano witaj Julciu, ja tu nowa dopiero ale muszę się wtrącić, bo piekę serniki od czterdziestu lat i wiem jedno - klucz to temperatura i cierpliwość, kochana! 😊
Ta blaszka z wodą to faktycznie działa, koleżanka dobrze gada - ja tak robię od zawsze. Ale najważniejsze to sernik wstawić do nagrzanego piekarnika na góra 160 stopni i nie otwierać drzwi chociaaaż przez pierwsze pół godziny, chociażby Cię kusiło! A potem jak wyłączysz piekarnik to zostaw go w środku z lekko uchylonymi drzwiczkami, niech stygnie powoli, nie na gwalt.
Aaaa i jeszcze jedno - masa serowa nie może być za długo mieszana! Im mniej powietrza w niej, tym mniej pęka. Babci mi powtarzała "mieszaj jakbyś kogoś budzić nie chciała" 😄
Trzymam kciuki za następny wypiek i dawaj znać jak wyszło! 🤞
Ojej KuchniaBabci, dzięki wielkie!! 😍 To o mieszaniu masa serowej to dla mnie nowość, aż muszę sprawdzić bo ja chyba faktycznie ją długo miksuję tym blenderem... no i to zostawianie w piekarniku po wyłączeniu - w sumie logiczne, nie wiem czemu sama na to nie wpadłam 😅
A ta blaszka z wodą to wkładasz na dół piekarnika pod kratkę z sernikiem, czy jak? Bo koleżanka mi nie precyzowała i nie chcę czegoś spartolić 🙈
Kurczę, od babci przepis mam ale od was rady, i teraz czuję że następny wypiek będzie THE ONE 😋🤞 Piekę w weekend, dam znać! ❤️
Ej a wiecie co mi jeszcze przyszło do głowy? 😅 Jak KuchniaBabci pisze o tym mieszaniu to ja sobie przypomniałam że ja jeszcze do tego masę miksowałam na najwyższych obrotach, dosłownie jakbym chciała z niej bitą śmietanę zrobić 😂 No to się nie dziwię że tak pękał skoro wbiłam tam tyle powietrza...
No i właśnie czekam na rozwinięcie tej blaszki z wodą bo dalej nie jestem pewna jak to ogarnąć technicznie, a nie chcę zalac sobie piekarnika haha 🙈
Ale serio czuję że ten weekend zmieni wszystko! Jak wyjdzie gładki jak pupcia niemowlaka to Wam pokażę fotkę, obiecuję! 📸 Jestem też ciekawa czy ktoś jeszcze tu piecze serniki i jak Wy radzicie sobie z tym pękaniem? Może są jakieś jeszcze inne triki o których nie wiem? Bo im więcej porad tym lepiej, w tym wypadku naprawdę każ
Cześć Julka, wchodzę z buta w wątek bo mam swoje lata doświadczenia z sernikami i nie mogę przejść obojętnie 😊
Ta blaszka z wodą to prosta sprawa - bierzesz zwykłą blaszkę, nalewasz wody i stawiasz na dnie piekarnika. Sernik na kratce wyżej. I tyle. Tylko uwaga, żebyś nie stukała tą blaszką jak będzie gorąca bo faktycznie możesz się zalać i poparzyć przy okazji. Wodę daj ciepłą, nie lodowatą, bo zimna może ci temperaturę w piekarniku za mocno zbić na start.
A ja dorzucę od siebie jeszcze jedną rzecz której nie widzę żeby ktoś pisał - ja przed pieczeniem stukam foremką z masą o blat kilka razy, żeby wypuścić większe bąble powietrza. To razem z tym delikatnym mieszaniem co KuchniaBabci opisała naprawdę robi robotę.
I jeszcze jedno - nie przejmuj się jeśli za pierwszym razem po zmianie techniki nie wyjdzie idealnie. Ja się uczyłam metodą prób i błędów, mój pierwszy sernik wyglądał jakby go meteoryt trafił 😂 Ale cierpliwość popłaca!
Czekamy na fotki w weekend, trzymam kciuki! 🤞
Hejka, dołączam bo nie mogę się powstrzymać! 😊
Grażka dobrze gada z tym stukaniem o blat - moja mama tak robiła i ja też od lat, działa cuda. A co do tej blaszki z wodą, to ja mam jeszcze taki patent że ja czasem zamiast wody daję na dno kamienie do pizzy i też fajnie wilgoć trzyma w piekarniku 😄
Natomiast Julka, jedna rzecz mnie martwi - piszesz że masz przepis od babci i on wychodzi mega smaczny. To może nie kombinuj za dużo naraz? Bo jak zmienisz wszystko na raz to nie wiesz co tak naprawdę pomogło. Zacznij od tego mieszania na niższych obrotach, to pewnie i tak zrobi robotę!
A jak dalej będzie pękać to nic nie szkodzi, sernik z rysami smakuje tak samo dobrze, a nawet lepiej bo ma charakter 😉 Trzymam kciuki za weekend! 🤞
Oj Grażka, z tym stukaniem o blat to faktycznie złota rada! 👍 Julka, ja bym Ci jeszcze doradziła żebyś sernik piekła na środkowym poziomie, nie za wysoko bo od góry za mocno złapie i wtedy chociazby nie wiem co,