Siema ekipa. Kumpel z roboty namówił mnie na budowę wędzarki z beczki olejowej 200 litrów. No i mam dylemat - w warsztacie mam dostęp do stali kwasoodpornej, ale nie wiem czy warto się bawić. Zwykła beczka po jakimś oleju technicznym - wypalę palnikiem acetylenowym i będzie git? Czy lepiej kombinować z czymś innym? Bo słyszałem różne teorie, a nie chcę truć rodziny jakimiś oparami z lakieru czy czegoś. Ktoś robił coś takiego? Jak z tym bezpieczeństwem? ;)
Domowa wędzarka z beczki 200L - jaką stal wybrać żeby nie korodowała?
Kochani, ja tu nowa ale temat bliski memu sercu, bo mój mąż też się za to zabrał dwa lata temu i było sporo nerwów zanim ogarnęliśmy temat ;) MechanikZGarazu, jeśli mogę coś doradzić - z tym wypalaniem beczek po oleju technicznym to bym bardzo uważała. U nas na osiedlu jeden sąsiad zrobił dokładnie tak jak mówisz, wypalił palnikiem, wymył jakimś środkiem i myślał że git. A potem przy pierwszym wędzeniu wędziło mu takim chemicznym smrodem, że żona myślała że się zatrują. I nie chodziło nawet o samą stal, tylko o te wszystkie powłoki co wchodzą w metal i ciężko to wypalić do końca.
My w końcu wzięliśmy beczkę ze stali kwasoodpornej, też 200 litrów, mąż znalazł na jakimś portalu z częściami do gastronomii. Droższe to było, owszem, ale spokojna głowa bez kombinowania z wypalaniem i szorowaniem. Wędzimy już drugi sezon, kiełbaski, serki, boczuś - wychodzi przepysznie i nic nikomu nie jest :)
A tak w ogóle to jak chcesz się dowiedzieć więcej to poczytaj o spawaniu stali kwasoodpornej, bo to trochę inna bajka niż zwykła stal. Mąż trochę się namęczył z tymi spoinami. Trzymam kciuki za projekt! :)