Siema, mam dość jedzenia suchego kurczaka z ryżem. Robię meal prep na 5 dni z przodu i zawsze po 2 dniach w lodówce to guma jest, a nie mięso. Próbowałem gotować w sosie, piec w folii, ale dalej lipa. Ktoś ogarnia jak to ogarnąć żeby było jadalne przez cały tydzień? Jakieś patenty na marynaty co nie puszcza wody? Mam piekarnik i multicookera, bez sous vide. Dajcie znać co wam działa 💪
Kurczak na meal prep - jak nie wysuszyć na wiór?
Hej Tomuś, witaj na forum! :) Widzę, że klasyka meal prepowa - suchy kurczak jak podeszwa, znam to aż za dobrze. Ale mam dla Ciebie patent, który u mnie działa od lat.
Po pierwsze - nie gotuj i nie piecz piersi w całości. Pokrój na grubsze plastry, ale nie na cienko! I najważniejsze: po ugotowaniu lub upieczeniu NIE kroj od razu. Daj mięsu odpocząć z 10 minut, niech soki się rozprowadzą. Wiem, że jak człowiek głodny to ciężko czekać, ale robi ogromną różnicę.
Co do marynaty - spróbuj jogurtu naturalnego z przyprawami. Jogurt trzyma wilgoć w środku i kurczak po dwóch-trzech dniach w lodówce nadal jest soczysty. Ja robię tak: jogurt, czosnek, papryka wędzona, sól, oliwa, i zostawiam na noc w lodówce. Potem piekę w 190 stopniach, nie dłużej niż 20-25 minut. I koniecznie trzymaj to mięso w jakimś sosie albo chociaż w tym jogurcie, w którym się marynowało.
A z multicookera? Ugotuj na parze - serio, to niedoceniana metoda. Nie wysusza tak jak piekarnik. Potem tylko lekko podsmaż na patelni dla koloru i gotowe.
Daj znać jak wyjdzie, trzymam kciuki! 💪