#1 · pierwszy post
11.06.2026, 23:22
Cześć ekipa! Mam taki problem - od lat jestem sową nocną, kładę się koło 1-2 w nocy i rano jest masakra. Praca mi się zmieniła i muszę wstawać o 6:30, a ja leżę i gapię się w sufit bo organizm nie chce współpracować 😩 Próbowałem melatoniny ale jakoś nie czuję efektu. Ktoś przestawiał się z nocnego trybu na normalny? Co pomogło? Kawa rano, ćwiczenia wieczorem, ograniczenie ekranów? Jestem otwarty na wszelkie rady, byle nie tabletki bo wolę naturalnie to ogarnąć. Dajcie znać jak Wy to robicie!