#1 · pierwszy post
26.07.2026, 23:39
Cześć wszystkim! Mam taki problem od jakiegoś pół roku - budzę się koło 3-4 w nocy i koniec, leżę i patrzę w sufit. Rano wstaje jak zombie, w pracy ledwo żyje, kawa leje się litrami a i tak nic nie daje. Próbowałem melisy, magnezu, nawet tą melatonine z apteki brałem i dalej to samo. Ktoś miał podobnie? Bo mam wrażenie że to się tylko pogarsza z wiekiem niestety. Może jakaś rada co wam pomogło? Będę wdzięczny za kazdy pomysł bo mam już dość tego ciągłego zmęczenia 😩👍