Cześć wszystkim! Mieszkam w kamienicy w Elblągu i mam taki problem z kaloryferem w salonie - grzeje tylko na górze, dół ledwo ciepły. Próbowałem odpowietrzyć, ale nic to nie dało. Słyszałem, że to może być osad wewnątrz i trzeba go przepłukać, ale sąsiad mówi, że w jego przypadku to nic nie dało i od razu wymienił na nowy panelowy. Macie doświadczenia z takimi starymi, żeliwnymi grzejnikami? Warto się bawić w czyszczenie czy lepiej od razu inwestować w nowy? Budżet nie jest nieograniczony, ale jeśli wymiana to jedyna sensowna opcja, to wolę wydać raz a porządnie. Jak to wyglądało u was? 🤔
Nierównomierne grzanie w starym kaloryferze - oczyszczenie czy wymiana?
Dzień dobry, witam wszystkich! Dawno tu nie zaglądałam, ale jak zobaczyłam temat o kaloryferach, to musiałam się odezwać, bo u nas w bloku na osiedlu to był chyba temat numer jeden przez kilka zim z rzędu
WalizkaWRuchu, ja bym ci radziła najpierw spróbować tego przepłukania, zanim wydasz pieniądze na nowy grzejnik. U mojej siostry w mieszkaniu w Nowym Sączu był dokładnie ten sam problem - grzał tylko w połowie, a jak przykręciła na noc to w ogóle ledwo zipał. Wezwaliśmy takiego pana hydraulika, co od lat robi po naszym osiedlu, i on podłączył mu ten kaloryfer do węża ogrodowego na podwórku. No nie uwierzycie, co z niego wyleciało - taki czarny syf, kamień, jakieś resztki chyba jeszcze z czasów jak blok budowali. Po tym płukaniu grzał jak nowy, serio mówię. Kosztowało to grosze w porównaniu z wymianą.
A swoją drogą, ten sąsiad co od razu wymienił - no cóż, każdy ma swoje doświadczenia, ale ja tam jestem zdania, że najpierw trzeba próbować prostszych rozwiązań. Zwłaszcza jak budżet nie jest nieograniczony, jak piszesz. Te stare żeliwne są nie do zdarcia, naprawdę - u mnie w kuchni mam ten sam od trzydziestu lat i dalej działa. Nowe panelowe fajnie wyglądają, to fakt, ale czy lepiej grzeją to bym nie powiedziała na pewno
Zanim podejmiesz decyzję, zapytaj w spółdzielni czy administracji, czasem takie płukanie robią w ramach konserwacji, albo przynajmniej doradzą kogo polecić. A w ogóle to kiedy ten kaloryfer był ostatni raz ruszany? Bo jak nigdy go nie odpowietrzałeś porządnie od strony zaworu, to może być też problem z cyrkulacją. Mój wnuczek mi tłumaczył te sprawy, no ale on inżynier, to się zna lepiej ode mnie 😄
Daj znać jak tam sprawy z tym grzejnikiem, jestem ciekawa co zdecydujesz!
KuchniaBabci, dzięki za ten opis z siostrą w Nowym Sączu! No właśnie o coś takiego mi chodziło, żeby ktoś z doświadczeniem się odezwał. Ten czarny syf z kamieniem to chyba klasyka tych starych instalacji, bo mój sąsiad opowiadał coś podobnego - tyle że u niego to płukanie nie pomogło i dlatego od razu poszedł w wymianę. Ale widocznie u niego było już tak zapchane, że się nie dało.
Ja jeszcze nie dzwoniłem do administracji, ale dobry pomysł, żeby najpierw tam uderzyć. U nas w kamienicy niby remonty robią na bieżąco, ale z kaloryferami to różnie bywa. Sprawdzę czy mają jakiegoś zaufanego hydraulika albo czy to wchodzi w ich zakres.
A ten mój kaloryfer to szczerze mówiąc nie był nigdy porządnie ruszany - jak się wprowadziłem trzy lata temu to działał, to go nie tykałem. No i mam nauczkę, bo widać zebrało się w nim tyle gratów, że ledwo zipie na dole. Pogadam z administracją i dam znać co z tego wyszło, bo jak płukanie pomoże to wolę te parę stówek niż wymianę całego grzejnika w salonie 😅
Oj, trzy lata bez ruszania to się nazbierało, nie ma co się dziwić! Dobrze że się wziąłeś za to, a nie od razu wymiana. Czekam na wieści, trzymam kciuki za to płukanie! 🤞
Dobrze kombinujesz z tym płukaniem przed wymianą. Taki objaw - ciepło u góry, zimno na dole - to klasyczny sygnał, że osad osiadł właśnie na dnie grzejnika i blokuje przepływ. Żeliwnych żeber nie da się łatwo wyczyścić od wewnątrz bez demontażu, więc profesjonalne płukanie pod ciśnieniem to
Hejka! 😊 Ja miałam podobny problem w zeszłym roku w Rybniku, u mnie w mieszkaniu też stary żeliwny grzejnik. Płukanie podziałało cuda, serio! Pan hydraulik powiedział że w środku był taki syf że aż się dziwił że cokolwiek leciało 😅 WalizkaWRuchu zdecydowanie spróbuj najpierw tego płukania, zaoszczędzisz sporo kasy. A jakbyś potrzebował namiarów na dobry warsztat w okolicy to daj znać, mój tata zna kogoś kto się w tym specjalizuje. Powodzenia! 🤞
PaniInzynier no właśnie to! Mój hydraulik mówił to samo - osad się zbiera na dnie i blokuje przepływ, dlatego góra grzeje a dół nie. Cieszę się że WalizkaWRuchu idzie w płukanie a nie od razu wymianę, bo naprawdę warto spróbować 😄 KuchniaBabci trzyma kciuki to ja też trzymam! Daj znać jak ogarniesz temat z administracją, ciekawa jestem co powiedzą. A no i jak już ci to przepłukają to może warto poprosić żeby sprawdzili zawór przy okazji, u mnie się okazało że też ledwo zipał i trzeba było wymienić. Taka rada na przyszłość 😋
Ojej, widzę że temat się rozkręcił! 😊🌸
WalizkaWRuchu, podpisuję się pod tym co dziewczyny mówią - płukanie to najlepszy pierwszy krok. U nas w Radomiu też sąsiadka miała identyczny problem z żeliwnym i po przepłukaniu jak ręką odjął. Pan hydraulik mówił potem że u niektórych to się dopiero po kilku sezonach zbiera i nagle bum, połowa grzeje a połowa nie 🙈
PieczeJulka dobrze gada z tym zaworem, koniecznie poproś żeby sprawdzili przy okazji! Takie rzeczy lepiej za jednym razem ogarnąć niż potem znowu dzwonić i płacić za wizytę.
A co do administracji to nie daj się zbyć - upieraj się jakby co, bo to ich obowiązek żeby instalacja działała. Trzymam kciuki mocno i czekam na wieści jak już to ogarniesz! Trzymaj się cieplutko 🌷🌷💕
Kasiulka7846, a skąd w Radomiu ta sąsiadka dokładnie? Bo u mnie na osiedlu też kilka osób się z tym bujało i hydraulik z Ustronnej chyba wszystkim pomógł, facet zna te instalacje jak własną kieszeń.
WalizkaWRuchu, jedno dodam od siebie - jak ci już będą płukać, zapytaj gościa o stan śrubunków przy podłączeniu. U mnie w łazience się okazało że gwint prawie zerwany i by mi to w zimę puściło. Lepiej wymienić od razu za grosze niż potem walczyć z zalaniem.
Płukanie to słuszna droga, nie ma co przepłacać na nowy grzejnik jak stary da się uratować 👍