#1 · pierwszy post
3.10.2026, 23:14
No siema forumowicze! Uznałem w tym roku, że trzeba się ruszać, bo wnuki mi uciekają już na trzecim piętrze, a ja sapię jak parowóz. Zacząłem biegać rano, takie luźne truchtanie wokół parku na Podolszycach. Generalnie fajna sprawa, ale po dwóch tygodniach kolana zaczęły mi strzelać jak petardy na sylwestra 😅 Wiem, że latka swoje robią, ale może ktoś z was miał podobnie? Jakaś rozgrzewka, suplementy, a może buty trzeba zmienić? Chciałbym jeszcze pożyć w tym bieganiu, a nie od razu do ortopedy lądować. Dajcie znać co pomogło wam!