Dzień dobry kochani! 🌱 Mam taki problem, z którym męczę się od jakiegoś czasu. Robię pierogi od lat, zawsze wychodziły ładne, a tu nagle od jakiegoś miesiąca ciasto mi się rwie przy lepieniu. Robię je tak jak zawsze - mąka, jajko, ciepła woda, szczypta soli. Ale ostatnio jak naciągam brzegi to pęka i farsz wylazi 😩 Próbowałam już dokładać mąki, ale wtedy ciasto robi się twarde po ugotowaniu. Może to wina mąki? Kupuję teraz inną niż kiedyś, taką z dyskontu. Albo może woda za gorąca? Poradźcie coś, bo święta za pasem, a bez pierogów to nie te święta! ❤️ Pozdrawiam serdecznie!
Pierogi mi się rwą przy lepieniu - co robię nie tak?
Cześć Kasia! 😊 Ja też z Rybnika i uwielbiam lepić pierogi, więc chętnie pomogę! Mi się kiedyś rwane robiło jak za długo ciasto wyrabiałam albo jak mąka była jakaś taka dziwna. Te dyskontowe bywają różne niestety... Spróbuj może typ 500 albo nawet dodać łyżkę oleju do ciasta, to je fajnie zmiękcza i potem się tak nie rwie przy naciąganiu 💪 A woda raczej ciepła niż gorąca, taka żebyś mogła w niej spokojnie ręce trzymać. Jak za gorąca to gluten się ścina i ciasto traci elastyczność. Trzymam kciuki żeby wyszły piękne na święta! Daj znać jak pójdzie 😋
Hej Kasia, jeszcze mi się przypomniało! 😋 Jak już ulepisz te pierogi to przed gotowaniem daj im chwilę odpocząć na ściereczce, niech podeschną ze dwie-trzy minutki. Ja tak robię i rzadziej pękają w wodzie.
A co do mąki z dyskontu - ja ostatnio wzięłam taką na próbę i faktycznie było gorzej, ciasto jakby mniej elastyczne. Kupiłam potem w lokalnym sklepie typ 500 i od razu inna bajka 🙌 Może nie chodzi o sam dyskont tylko o konkretną partię? Spróbuj inną i porównaj.
Dawaj znać jak pójdzie, będę trzymać kciuki za świąteczne pierożki! 🥟❤️