Hej dziewczyny (i chłopaki też 😄). Od jakiegoś czasu strasznie się wybudzam w nocy, kręcę się jak frytka na patelni i rano wstaję jak zombie. Koleżanka mi powiedziała żebym spróbowała magnezu, no to weszłam do apteki i... no nieźle, jest tego tyle co płyt w Empiku kiedyś 😅 Cytrynian, taurynian, bisglicynian... wszystko brzmi jak zaklęcia z Harry'ego Pottera. Kupiłam ostatecznie jakiś magnez + B6 w tabletkach, piję wieczorem od tygodnia i szczerze? Nie wiem czy działa czy to efekt placebo. Stąd pytanie - brała któraś z Was magnez typowo na sen i który konkretnie? I po jakim czasie poczułyście różnicę? Bo nie chcę faszerować się w ciemno, a nocy mi szkoda 🙈 Z góry dzięki za odpowiedzi!
Magnez na sen - brałyście któryś i faktycznie pomaga?
Ja biore bisglicynian, najlepiej sie wchłania z tych wszystkich form. Cytrynian z B6 to troche jak lac najtanszy olej do silnika - niby dziala ale
Cześć Kasiu, ja też miałam problemy ze snem, u mnie to się zaczęło koło czterdziestki. Brałam różne magnezy i faktycznie bisglicynian, o którym pisze grzegrz, u mnie sprawdził się najlepiej. Cytrynian z B6 nie jest zły, ale przy problemach ze snem to trochę za mało. Ważne żeby brać regularnie, minimum dwa-trzy tygodnie zanim zobaczysz różnicę 🌸 A i dawka ma znaczenie - ja biorę wieczorem tak z 400mg i rzeczywiście pomaga, śpię spokojniej. Tylko nie popijaj kawą przed snem 😄 Daj znać jak u Ciebie! 💛
Witam wszystkich, wtrącę się może na chwilę, bo temat mi bliski. Moja żona Elżbieta też się kiedyś męczyła z tym spaniem, budziła się w nocy i potem chodziła jak struta przez cały dzień. Poszła do lekarza i ten jej właśnie ten bisglicynian polecił, tak jak grzegrz pisze, i faktycznie po jakichś trzech tygodniach było widać różnicę. Ale wiecie co, u niej jeszcze pomogło to, że zaczęła pić melisę wieczorem zamiast tej swojej kawusi o siedemnastej, i przestała oglądać te swoje seriale na tablecie w łóżku, bo wiadomo że to niebieskie światło nie pomaga. Kasiu, daj sobie czas z tym magnezem, tydzień to za mało żeby oceniać, cierpliwość tu potrzebna :) A jakby po miesiącu nic, to może warto do lekarza zajrzeć, bo czasem to nie magnez a coś innego siedzi. Pozdrawiam serdecznie.