Siema, mam problem z krzyżem od jeb... siedzenia przy biurku. Robota siedząca, 8h dziennie, a plecy mam jak dziadek. Kupiłem jakiś fotel gamingowy ale dalej czuję dyskomfort. Macie jakieś patenty na to? Ćwiczenia? Przerwy? Kupić jakaś poduszkę lędźwiową? Chętnie posłucham co wam pomogło, bo już nie wytrzymuje z tym bólem. pzdr 🔧
Kręgosłup przy biurku - jak ratować plecy po 8h siedzenia?
Mati_szef88, rozumiem Twój ból doskonale, choć mój krzyż cierpi z innego powodu - od lat pracuję w ogrodzie, ale też znam to uczucie, gdy plecy dają znać o sobie. Ten fotel gamingowy to nie zawsze dobre rozwiązanie, bo są często źle wyprofilowane.
Poduszka lędźwiowa to świetny pomysł! Ja używam takiej przydługiej, z łuską gryki, i czuję różnicę. Ale najważniejsze to robić przerwy - ja co godzinę wstaję, choćby na minutę, i się lekko rozciągam. Pomaga też zwykła gimnastyka, np. unoszenie ramion w bok i delikatne skręty tułowia.
A czy Twój fotel ma regulację podparcia lędźwiowego? To kluczowa sprawa 🌷
Jola dobra rada z ta poduszka, musze sprawdzic te z gryki bo slyszalem o nich wczesniej. Fotel ma niby jakies tam regulowanie ale szczerze mowiac nie wiem czy dobrze to ustawiam 😅 Te przerwy co godzine to chyba klucz, bo ja potrafie siedziec 3h bez ruchu i sie dziwie ze mnie lamie. Wezme sie za te skrety i rozciaganie, nic mnie nie kosztuje. pzdr 👍