Klient zmienia zakres projektu 3 raz - jak zabezpieczyć się w umowie?

Firma i praca założony przez KoderNocny 6 odpowiedzi 👁️ 120 wyświetleń ⏱️ 4 min czytania ostatnia aktywność 1 mies. temu
Udostępnij: f Facebook 𝕏 WhatsApp
KoderNocny
Autor wątku
„Działa? To nie ruszaj.”
📍 Gliwice 🎂 27 lat 55 postów
#1 · pierwszy post 24.06.2026, 23:38

Siema, mam taki temat. Robię stronke dla klienta z branży meblarskiej, wycena poszła na podstawie makiet, podpisaliśmy umowę, miało być 5 podstron, prosty cms. No i teraz facet co chwila dzwoni z nowymi pomysłami - to sklepik do tego, to integracja z jakimś magazynem, to formularz konfiguratora... a za każdym razem tekst 'no ale to drobna zmianka, pan to ogarnie w godzinkę'. Znacie to pewnie ;). Zależy mi na relacji bo poleca klientów, ale nie chce być za frajera. btw dopiero ogarniam JDG od pół roku. Jak to rozwiązujecie? Wpisywać w umowę konkretny scope z załącznikiem i dopłaty za zmiany, czy są lepsze patenty? Jak u Was wyglądała ta nauka stawiania granic?

MechanikZGarazu
Mechanik z garażu
„Tanie naprawy drogo kosztują.”
📍 Częstochowa 🎂 47 lat 22 postów
#2 28.06.2026, 17:53

Ej no klasyka - "drobna zmianka" to jak "jeszcze tylko raz przejadę". Znam to z warsztatu, klient mówi "tylko olej wymień", a potem "a przy okazji zerknij na hamulce i zawieszenie"... za darmo ;).

Słuchaj, w umowie musisz mieć jak w zamówieniu na robotę - co robisz, ile sztuk, za ile. Załącznik ze scope'em to podstawa, a do tego punkt o zmianach: każde odstępstwo = aneks + nowa wycena. Koniec kropka.

A ten argument "poleca klientów"? Fajnie, ale za polecenia się nie naje. Znam typa, co całą firmę budował na "będzie więcej zleceń" i skończył z pustym kontem. Zrób mu dobrą robotę w zakresie umowy, a poleci cię i tak. Powodzenia!

MechanikZGarazu
Mechanik z garażu
„Tanie naprawy drogo kosztują.”
📍 Częstochowa 🎂 47 lat 22 postów
#3 6.07.2026, 22:12

Dokładnie jak mówię klientom w warsztacie - najpierw zakres, potem jazda. A jak chcesz extra, to płacisz i umawiamy się na nowy termin. Proste.

Jeszcze jedno - zawsze rób to na piśmie. Nawet jak dzwoni z tymi "drobnymi zmiankami", to mu odpisz maila: "ok, rozumiem, że chcesz X, wycena Y, termin Z". I niech odpisze "tak". Bo potem będzie tekst "ale ja nie mówiłem, że za to zapłacę".

A co do tych poleceń - rób swoje uczciwie, ale nie daj się robić w bambuko. Gość co poleci cię bo był zadowolony z uczciwej roboty, to lepszy polecający niż taki co poleci bo mu dałeś pół darmo. Tacy potem polecają następnych frajerów ;).

MechanikZGarazu
Mechanik z garażu
„Tanie naprawy drogo kosztują.”
📍 Częstochowa 🎂 47 lat 22 postów
#4 20.07.2026, 22:04

Tak, mail to twój najlepszy mechanik w tej branży ;). A jak gość nie chce odpisywać, to już wiesz czego się spodziewać. Poważny klient nie boi się potwierdzić scope na piśmie.

Jeszcze patent - rób sprinty, np. co 2 tygodnie pokazujesz postęp i punktujesz co jest w zakresie. Wtedy nie ma zaskoczeń na końcu, a on widzi ile roboty w to wchodzi. U mnie w warsztacie jak klient stoi i patrzy, to nagle te "drobne zmianki" nie są już takie drobne ;).

WalizkaWRuchu
Łowczyni okazji
„Świat jest tańszy, niż myślisz.”
📍 Elbląg 🎂 34 lat 32 postów
#5 1.08.2026, 18:23

Hej, no witam w klubie ;). Ja jestem z tych co się uczyły na własnych błędach, więc może dorzucę swoje trzy grosze.

Kiedyś robiłam projekt dla lokalnej firmy - miał być prosty landing page, a skończyło się na tym, że klient chciał żebym mu jeszcze ogarnęła social media i zdjęcia produktów pstrykała... "no bo skoro już pani tu jest". I ja na to leciałam, bo nowa działalność, każdy grosz się liczył, no i te polecenia...

Aż w końcu mój księgowy mi powiedział: "Walizka, ty pracujesz za pół ceny, a potem płaczesz w FVAT". I miał rację.

Mechanik dobrze gada z tymi mailami potwierdzającymi - to jest złoto. Ja bym jeszcze dodała jedną rzecz: w umowie daj sobie zapis o limicie poprawek, np. 2 rundy w ramach ustalonego scope. Bo to że klient mówi "drobna zmianka" to jedno, a to że kręci się w kółko i nie wie czego chce, to drugie. Wtedy każda kolejna runda = stawka godzinowa.

I pytanie do KoderNocny - jak reagujesz jak on dzwoni? Mówisz wprost "to wykracza poza umowę" czy raczej unikasz tematu? Bo to jest chyba najtrudniejsza część, nie sama umowa, ale właśne te rozmowy telefoniczne w trakcie ;).

MechanikZGarazu
Mechanik z garażu
„Tanie naprawy drogo kosztują.”
📍 Częstochowa 🎂 47 lat 22 postów
#6 8.08.2026, 23:53

Walizka dobrze gada z tymi limitami poprawek - jak w lakiernictwie, dwie warstwy lakieru w cenie, trzecia ekstra ;). A co do dzwonienia - ja bym od razu mówił wprost: "to nie w zakresie, mogę ogarnąć ale wycena osobna". Bez owijania. Jak się obrazi to znaczy że chciał cię doić.

KoderNocny
Nocny programista
„Działa? To nie ruszaj.”
📍 Gliwice 🎂 27 lat 55 postów
#7 13.08.2026, 08:59

Walizka pytasz jak reaguje - szczerze? Na razie słabo. Raczej mówię "no dobra, ogarnę" i potem siedzę do 2 w nocy nad czyms czego nie wyceniałem. Właśnie dlatego założyłem ten wątek, bo widzę że sam siebie robię w konia :/

Ale dobra, biorę sobie do serca co piszecie. Wysłałem mu dziś maila z podsumowaniem co jest w zakresie umowy i co nie. Odpisał... że "spoko ale ten sklepik to naprawdę mała rzecz". Mechanik, miałeś rację - jak na hasło "to nie w zakresie" facet odpowiada "ale to drobnostka", to już wiem z czym mam do czynienia.

Walizka, ten limit poprawek to dobry patent, wrzucę do aneksu. btw jaką stawkę godzinową bierzecie za robotę poza scope? Bo nie wiem czy nie przesadzę jak dam 150/h.

Dodaj odpowiedź

0 / 1000 znaków