#1 · pierwszy post
29.10.2026, 23:04
Dzień dobry wszystkim, piszę, bo może ktoś z was to przerabiał i podpowie. Od jakiegoś roku budzę się regularnie koło trzeciej, czwartej i koniec, oczy już się nie zamkną, a w głowie od razu kalkulacje, co trzeba zrobić w ogrodzie i czy rynny nie przeciekają po ostatnich deszczach, choć przecież rynny robiłem w zeszłym roku i wszystko było w porządku. Kawy po południu sobie odmawiam, herbatę piję słabą, chodzę spać koło dziesiątej, a i tak to samo. Żona mówi, że to nerwy, lekarz mówi, że wiek, a ja myślę, że coś w tym musi być, bo przecież nie od tak sobie. Może ktoś z was ma sprawdzony sposób, bo ja już tyż próbowałem liczyć barany i nic :) Pozdrawiam z Wrocławia.