#1 · pierwszy post
23.10.2026, 23:38
Dziewczyny i chłopaki, mam taki problem od jakiegoś czasu. Kładę się o 22, a i tak przewracam się z boku na bok do pierwszej. Winę zwalam na telefon, bo czytam w łóżku, ale może to też kawa po obiedzie? Niewiem już sama. Próbowałam melisy, liczenia baranów i ciepłego mleka z miodem, efekt mizerny. Jak wy sobie radzicie z wyciszeniem wieczorem? Może jakiś spacer nad morzem o ósmej, co? Podzielcie się, bo rano wstaję jak zombie ;)