#1 · pierwszy post
10.10.2026, 23:44
Kochani, mam taki problem i już trzeci rok z rzędu mi się to przydarza, więc chyba sama nie dojdę do tego co robię źle. Kiszę ogórki jak mama mnie nauczyła, z koperkiem, czosnkiem, chrzanem, liśćmi dębu, zalewa gorąca z solą (1 łyżka na litr wody). Słoiki zakręcam, stawiam do góry dnem, ładnie się trzymają. Ale po trzech-czterech dniach jak otwieram to ogórki są mięciutkie, prawie papkowate, tragedia 😩 U nas na Kaliskim targu biorę ogórki gruntowe, świeże, twarde, więc raczej nie w nich problem. Próbowałam dawać więcej soli, mniej soli, innej wody, i nic. Może ktoś z Was miał podobnie? Jakieś patenty na chrupiące kiszone? Z góry dziękuję za pomoc!