Cześć kochani! 😊 Miałam wczoraj taką sytuację - chciałam zrobić sałatkę i kupiłam na rynecznku piękną marchewke, pietruszke i rzodkiewki. Ale jak to wszystko schować do lodówki? Zawsze pakowałam w te jednorazowe woreczki foliowe, a potem mi się serce kraje jak je wyrzucam 🥺 Może macie jakieś sprawdzone patenty na przechowywanie warzyw bez plastiku? Szukam czegoś ekologicznego, co nie kosztuje fortuny. Słyszałam o jakichś bawełnianych woreczkach? Czy to działa? Pomożecie, społeczności?
Jak przechowujecie warzywa w lodówce bez plastiku?
Jola, rozumiem Cię doskonale! Ja też miałam ten moment, kiedy patrzyłam na kupkę foliowych woreczków i myślałam - serio, tyle plastiku przez moją kuchnię przechodzi?
U mnie w Toruniu na starówce trafiłam na takie woreczki z bawełny siateczkowej i powiem Ci - rewelacja! Marchewka, rzodkiewki, nawet sałata latają w nich bez problemu. Warzywa oddychają, nie parują się tak jak w folii i dzięki temu dłużej wyglądają jak żywe. A po użyciu wrzucasz do prania i masz je na kolejne zakupy.
Ale najlepsza rada, jaką dostałam od teściowej - i sprawdza się w praktyce - to zwykła wilgotna ściereczka lniana. Owijasz w nią pietruszkę czy koperek i do lodówki. Trzyma świeżość jak szalona, naprawdę.
A z takich domowych patentów - marchewkę i rzodkiewki warto też trzymać w miseczce z odrobiną wody, stoją jak w wazoniku i nie więdną 😊
Jola, a jak tam z tą sałatką, wyszła? 🥕
Ej, Jola, dobre pytanie, sam sie nad tym kiedys zastanawialem. U mnie w garazu mam pelno scierek i szmatek, wiec jak zona zaczela narzekac na te foliowki to po prostu obcielismy stare bawelniane poscieli na kwadraty i owijamy w to co kupujemy. Dziala to samo co te siateczkowe woreczki co Maria pisze, a nic nie kosztuje 👍
A btw - Maria z tym koperkiem w wilgotnej sciereczce to serio dziala, zona tak robi i po tygodniu jest jeszcze zielony. Polecam sprawdzic. pzdr! 🔧
Ojej, ale wy mi daliście nadzieję! 🥰 Maria, ta ściereczka lniana to jest strzał w dziesiątkę! Właśnie takiego patentu szukałam, bo woreczki siateczkowe fajne, ale jak mam pakować koperek czy natkę to one się w tych oczkach wszędzie plączą 😅
A Mati, no właśne - takie DIY z poszewek to genialne! Mam szafę starych prześcieradeł po babci, leżą i się kurzą, a tu mogłyby dostać drugie życie 😊 Chyba wieczorem tnę nożyczkami i będę szyć, haha.
Sałatka wyszła pyszna Maria, dzięki że pytasz! Ale właśne - ta marchewka po dwóch dniach w folii miękka jak gąbka, dlatego się w końcu za to zabrałam na poważnie.
A powiedzcie mi jeszcze - jak przechowujecie takie rzeczy jak brokuł czy kalafior? Bo te to dopiero szybko więdną u mnie, a plastiku do nich już nie chcę używać 🤔
Hejka, wchodzę tu pierwszy raz i aż miło się czyta! 😋
Jola, z brokułem i kalafiorem u mnie sprawdza się owinięcie wilgotną ściereczką (ta sama zasada co z koperkiem u Marii) i do lodówki, ale w szufladzie na warzywa. Nie w folię, nie w nic szczelnego - potrzebują trochę powietrza. Kalafior potrafi u mnie wytrzymać tak nawet 4-5 dni i nadal jest spoko 👌
A tak btw, ja jestem z Rybnika i tu na targowisku przy Reymonta mają czasem warzywa w takich papierowych torebkach jak się poprosi, zero plastiku od razu przy kasie 😊 Polecam sprawdzić u siebie na ryneczku!