Hej, słuchajcie, mam taki problem. Kiedyś biegałam regularnie, jakieś 4-5 lat temu, potem jakoś tak wyszło, że praca, dom, wiadomo. No i w tym roku postanowiłam wrócić do biegania, bo brakuje mi tego. Zaczęłam spokojnie, marszobiegi, dystanse krótkie, ale po trzecim wyjściu zaczęły boleć mnie piszczele. Nie jakoś strasznie, ale czuję taki tępy ból, szczególnie rano następnego dnia. Buty mam dobre, kupiłam nowe w specjalistycznym sklepie, nawierzchnię też staram się wybierać miękką. Czy to po prostu kwestia przyzwyczajenia i powinnam dać sobie więcej czasu? A może powinnam coś ćwiczyć dodatkowo, jakieś wzmacnianie? No i jak często na początek biegać, żeby się nie zajechać? Powiem wam tak, mam 38 lat i czuję, że organizm nie regeneruje się tak jak kiedyś 😅 Poradzicie coś?
Ból piszczeli po bieganiu - wracam do formy po kilku latach przerwy
#1 · pierwszy post
25.07.2026, 09:24