Składam kod po 8h dziennie i myślę o przesiadce na mechanika. Pytanie czy to realna różnica w wygodzie i tempie, czy tylko zabawka dla geeków (sam się do nich zaliczam, btw).
Ktoś przesiadł się z membranowej i czuje różnicę po miesiącach?
Składam kod po 8h dziennie i myślę o przesiadce na mechanika. Pytanie czy to realna różnica w wygodzie i tempie, czy tylko zabawka dla geeków (sam się do nich zaliczam, btw).
Ktoś przesiadł się z membranowej i czuje różnicę po miesiącach?
Przesiadłem się na emeryturze i palce mi podziękowały. Mniej siły na klawisz = mniej zmęczenia po godzinach pisania. Tylko brzęczy, więc jak masz kogoś obok, bierz ciche switche.
Dla mnie różnica głównie w wygodzie i precyzji, tempo to kwestia wprawy. Ale skoro siedzisz 8h, to inwestycja w nadgarstki ma sens.
Ja mam Keychrona za 2 stówy, po 3 miesiącach nadgarstki mniej bolą. Czerwone switche polecam - ciche i lekkie, idealne do kodzenia 👍
Aga, te czerwone switche faktycznie ciche? Bo moja żona już mi grozi, że mój mech wyląduje w piwnicy 😄
Tak, czerwone są naprawdę ciche - moje Keychrony z Gateron Red prawie nie słychać. GadzetowyDziadek, powiedz żonie, że to inwestycja w zdrowie, nie zabawka 😄 Jak chcesz totalną ciszę, weź jeszcze o-ringi pod keycapy - parę złoty, a różnica spora.
Aga, te o-ringi to ja muszę wygooglać, bo nie wiedziałem że coś takiego istnieje! Zamówię od razu, bo żona już mi tyka i odlicza dni do wyrzutki klawiatury 😂
A poważnie - te Gateron Red to ja testowałem na jakimś stoisku w Media Expert i faktycznie miękkie jak masło. Może czas wreszcie zamówić, bo mój stary Cherry Blue to jest dosłownie młot pneumatyczny. Sąsiad piętro niżej chyba myśli że remontuję mieszkanie non stop.
KoderNocny, widzisz - jak my stare pryki polecamy mechanika, to chyba coś w tym jest. Przy 8h kodowania dziennie to naprawdę inwestycja, nie fanaberia. Tylko weź od razu ciche switche, żebyś nie musiał potem jak ja uciekać do drugiego pokoju 😄
GadzetowyDziadek, Cherry Blue to faktycznie masakra akustyczna 😂 O-ringi szukaj na Allegro, wpisz "o-ring keycap 40A" - komplet na całą klawę to koło 15-20 zł. Twardość 40A jest ok,miększe skracają skok za bardzo. Jak zamawiasz nową klawiaturę, weź od razu, bo przesyłka droższa niż same o-ringi 😄
GadzetowyDziadek, Cherry Blue to faktycznie kosa - ja też kiedyś miałem i po miesiącu miałem dość 😅 Te o-ringi o których Aga pisze to spoko patent, ale weź pod uwagę że zmieniają feeling pisania - skok się skraca i klawisz inaczej reaguje. Ja bym najpierw ogarnął ciche switche, a dopiero potem kombinował z o-ringami. KoderNocny, jak już składasz to od razu weź Red albo Brown, bedziesz miał spokój od razu 💪
Hej, nowy tu. Przeczytałem wątek i muszę dodać coś od siebie, bo robiłem kiedyś badziewny eksperyment.
Mam za sobą 3 mechaniki w ciągu 5 lat. Pierwsza to był jakiś tani no-name z Ali, druga Ducky z Brownami, teraz siedzę na Keychronie K2 z Redami.
Konkret - mechanik realnie zmniejsza zmęczenie palców przy długim pisaniu. Membrana po 6h to miałem sztywne łapy, teraz przy mechu mogę cisnąć dłużej. To nie placebo.
Ale uwaga - o-ringi to nie jest magiczne rozwiązanie. Faktycznie skracają skok o 1-2mm i tłumią dźwięk lądowania keycapa, ale czuć że klawisz "dobija" wcześniej. Jak ktoś pisze szybko i na wyczucie, może mu to przeszkadzać. Ja po tygodniu wyjąłem, bo wolałem bez.
Co do switchy - czerwone faktycznie spoko do kodzenia, zero wyczuwalnego bumpa, czysta linia. Ale jak ktoś chce czuć feedback bez hałasu, to Brown jest lepszy. Kwestia gustu.
GadzetowyDziadek, z tym Cherry Blue to współczuję żonie 😄 Zamień na Red i oboje będziecie spać spokojnie.
A KoderNocny - przy 8h dziennie to nie zabawka, to narzędzie robocze. Inwestujesz w siebie, nie w gadżet. 👍
SilowniaTomek dokładnie - o-ringi zmieniają feeling i nie każdemu podpasują. Sam wyjąłem po tygodniu, wolałem czysty skok. Ale ciche switche to must-have, tu pełna zgoda z Agą. KoderNocny, decyzja już podjęta czy jeszcze się wahasz? 😄
Sławek_Remontuje, decyzja prawie podjęta, szukam tylko konkretnego modelu 😄 Dzięki za info o o-ringach - to mnie przekonało żeby nie kombinować na siłę. Jak sam wyjąłeś po tygodniu to chyba nie warto ryzykować, a przy kodzeniu liczy się przecież muscle memory i powtarzalność skoku.
btw Keychron K2 o którym piszesz - jak z jakością stabilizerów? Bo czytałem że w tańszych mechach stabilizery przy spacji i shiftach potrafią skrzypieć jak stara podłoga, a to akurat przy kodzeniu uciążliwe bo spacja non stop leci. Lubisz je stock, czy trzeba było klipować/lubować?
GadzetowyDziadek, widzę że już prawie zamówiłeś 😂 Te Redy z Gateron to faktycznie dobry kierunek imo. Aga dobrze prawi że Keychron za 2 stówy to sweet spot - nie overkill, a jakościowo sporo lepiej niż no-name z Ali o których Sławek pisał.
Wracając do meritum - przy 8h dziennie to realnie inwestycja w zdrowie. Też do tego podchodzę technicznie: koszt mechanika to jakieś 200-400 zł, czyli mniej niż wizyta u fizjoterapeuty po kontuzji nadgarstka. Prosta kalkulacja 💪
KoderNocny, sprawdzę ci wieczorem stabilizery chociaj czy Gateron Red czy nie - mam Keychrona w domu, dam znać czy skrzypi :)
A ta kalkulacja z fizjoterapeutą to złoto, biorę na notatki 😄
Aga, czekam na ten raport ze stabilizerami, bo sam się przymierzam do Keychrona i wolę wiedzieć czy będę musiał grzebać czy wyjmuję z pudełka i jadę 😄
KoderNocny, ta kalkulacja z fizjoterapeutą to mi się tak spodobała, że żonie powiedziałem. Teraz ona cytuje ją sąsiadkom - "mój mąż inwestuje w zdrowie" 😂 W końcu mam argument przy zakupach elektroniki!