Siemanko! Słuchajcie, z żoną planujemy wypad do Chorwacji na początku maja, jedziemy swoim autem z Płocka i rozkładamy trasę na dwa dni. Chcemy gdzieś przespać się w Austrii po drodze, najlepiej w okolicach Villach albo Graz. Zależy nam na czymś niedrogim, ale czystym, żeby nie było wstydu 😄 Wiecie może, jak tam z tymi Gasthofami na wsiach? Warto rezerwować wcześniej czy jakoś na żywca się da? A może ktoś trafił na jakąś perełkę z widokiem na Alpy? Z góry dzięki za namiary! Pozdrowienia z Płocka!
Nocleg na trasie do Chorwacji - austriacka miejscówka z klimatem?
Hej, Radom pozdrawia Płock! Robiłem trasę na Chorwację dwa razy, nocowaliśmy koło Grazu w Gasthofie w jakiejś małej wiosce, cena spoko, czysto, łóżko jak łóżko. Rezerwowałem przez booking na dwa tygodnie przed i byłem spokojny, ale w maju nie powinno być jeszcze tłoku, więc na miejscu raczej też coś znajdziecie. Jak chcesz mieć pewność to buknij wcześniej, koszt niewielki a głowa wolna. Widok na Alpy to raczej koło Villach niż koło Grazu, tam już góry blisko. Jadziecie przez Słowację czy Czechy? Bo od tego zależy gdzie wam po drodze będzie najlepiej stanąć na nocleg 👍
Sławek, dzięki za namiary! Jedziemy przez Czechy, bo nam GPS tak prowadzi, ale Słowacja też wchodziła w grę. No to chyba celujemy w okolice Villach, skoro tam bliżej tych Alp - żona marzy o fotce z balkonu z górami w tle, to jej chociaż spełnię 😄 Rezerwację ogarnę wcześniej, bo znam siebie - na miejscu szukałbym trzy godziny i skończyło by się na parkingu pod Lidlem. A co do Twojego Gasthofu koło Grazu - pamiętasz może nazwę wioski? Jak nie to spoko, damy radę! Pozdro z Płocka!
Ej, z tą wioską koło Grazu to szczerze nie pamiętam, minęło dwa lata. Wiem że to była mała mieścina jakieś 20-30 km na południe od Grazu, w kierunku Słowenii. Jak mi się przypomni to dam znać, ale szukaj na bookingu wpisując "Graz południe" albo coś w ten deseń, filtruj po ocenach i będzie git.
Jak jedziecie przez Czechy to koło Villach faktycznie lepiej wam wyjdzie niż koło Grazu, bo nie będziecie musieli się cofać. Tylko weźcie poprawkę że od granicy czesko-austriackiej do Villach macie jeszcze kawałek, a autostrady w Austrii kosztują - vignette na 10 dni koło 10 euro. Lepiej kupić na granicy albo na stacji benzynowej od razu.
Te Alpy z balkonu koło Villach to jak najbardziej realne, tam teren jest piękny. Żona będzie zadowolona. A jak juz bedziecie w okolicy to koniecznie zahaczcie o Wörthersee, piękne jezioro, warto zobaczyć. Daj znać jak ogarniecie nocleg, chętnie porównam ceny bo za rok znowu się szykuję na Chorwację :) 👍
Hejka, Ela z Bydgoszczy wpada na chwilę :) Sławek dobrze gada z tą vignette, słuchajcie, naprawdę lepiej kupić od razu na granicy niż potem szukać, bo na austriackim odcinku kontrole bywają. My z mężem też jeździmy przez Czechy na południe i mogę powiedzieć jedno - rezerwujcie wcześniej, nawet jeśli to maj i niby nie ma sezonu. Wierzcie lub nie, w zeszłym roku jechaliśmy pod koniec kwietnia i dwa Gasthofy koło Villach które mieliśmy na oku były już zajęte, bo Austacy sami weekendowo w góry się zjeżdżają. A jak żona marzy o tym widoku z balkonu to celujcie w okolice Faak am See albo Ferlach, tam naprawdę zapiera dech. Domek na bookingu z balkonem i oceną powyżej 8.5 to pewniak. Dajcie znać jak coś znajdziecie, chętnie podpowiem jeszcze :) 😊
Siemanko, BiegaczAmator z Bydgoszczy wpada do wątku! 💪
Ela, no to pozdrawiam sąsiadkę z miasta! Fajnie wiedzieć że Bydgoszcz tak aktywnie się udziela na forum 😄
GadzetowyDziadek - słuchaj, robicie mega trasę, żonie się te Alpy z balkonu należą jak nic! Ela dobrze gada z tym Faak am See, byłem tam kiedyś przejazdem i naprawdę piękna okolica, jezioro, góry wkoło, zdjęcie jak z pocztówki gwarantowane 👍
A co do rezerwacji wcześniej - popieram w stu procentach, sam się kiedyś naciąłem na spontanie w Austrii i skończyło się spaniem w jakimś hostelu bez duszy. Lepiej mieć buknięcie z głowy i jechać na luzie, niż się stresować po drod
Słuchajcie, tak się uśmiecham czytając te rady, bo sama bym dokładnie to samo powiedziała! 😊 Ela ma rację z tą rezerwacją – maj to niby nie szczyt, ale Austriacy kochają majówki w górach. A co do Gasthofów, pytajcie o parking! Czasem na wsiach bywa ciasno, a wy pewnie macie bagażnik pełen walizek. No i koniecznie spróbujcie tam sznycel na miejscu, jak się uda. A propos widoku, Faak am See jest cudowne, sama miałam stamtąd zdjęcie z herbatką na balkonie w tle gór – polecam! Dajcie znać, co wybraliście, kciuki trzymam za idealną miejscówkę! 💪
Cześć, Marek z Zgorzelca tutaj. Wątek mnie zainteresował, bo sam kilka razy jechałem przez Austrię na południe, więc dorzucę swoje trzy grosze.
Ela dobrze wspomniała o rezerwacji z wyprzedzeniem - potwierdzam, nie ma co liczyć na żywca w okolicach Villach, szczególnie w majowy weekend. Dwa lata temu próbowaliśmy z kumplem tak zrobić i skończyło się w Gasthofie, który wyglądał jakby czas się tam zatrzymał w 1985 roku, ale nie w dobrym tego słowa znaczeniu ;)
Co do vignette - Sławek dobrze gada, ale dodam że można też ogarnąć to online na oficjalnej stronie austriackiej (digitale-vignette.gv.at), wykupujecie z wyprzedzeniem i wjeżdżacie na spokojnie. Nie musicie się stresować na granicy.
Faak am See to faktycznie świetna baza, byłem tamtędy przejazdem i okolica robi wrażenie. Ale jak chcecie Alpy z prawdziwego zdarzenia to zerknijcie też na rejon Hermagor, 20 km dalej na zachód - góry blisko, ceny niższe niż przy samym jeziorze, a widoki jedne z lepszych w Karyntii.
Powodzenia w planowaniu, pozdro z pogranicza! 😊
Marek, dobra rada z tą cyfrową vignette, sam tak robię od dwóch lat i polecam każdemu. Ogarniacie to z domu, dostajecie potwierdzenie na maila i wjeżdżacie bez stresu. Tylko uwaga - jak kupujecie online to vignette jest aktywne dopiero po 18 dniach od zakupu, chyba że zaznaczycie że chcecie od razu.Więc nie odkładajcie na ostatnią chwilę.
GadzetowyDziadek, skoro jedziecie przez Czechy to pewnie wjedziecie do Austrii przejściem w okolicach Gmünd albo podobnie, stamtąd macie jeszcze jakieś 250 km do Villach. Ładna trasa, ale kręta w wielu miejscach, więc jak jedziecie z Płocka to i tak będziecie zmęczeni. Celujcie w nocleg w promieniu 30 km od Villach, nie w samym mieście - ceny będą sensowniejsze, a widoki lepsze. Faak am See które polecają to dobry kierunek, ale sprawdźcie też Arnoldstein - mała mieścina, parking przy Gasthofach zazwyczaj spokojniejszy niż przy samym jeziorze.
A jaką macie docelową destynację w Chorwacji? Bo od tego zależy czy warto jechać dalej przez Karawanki czy zjeżdżać na południe przez Słowenię.
GadżetowyDziadek, witaj, Gdańsk też pozdrawia Płock! :) Czytam Wasz wątek z kawą i aż się uśmiechnam, bo widzę że forumowicze już wszystko Wam pięknie rozpisali. Ela, Sławek, Marek - pełna profeska, same dobre dusze!
A propos tych Gasthofów, potwierdzam - rezerwujcie wcześniej, bez dyskusji. Nie dość, że to tylko turyści - w majówkę Austriacy sami wylegują w góry i miejsca znikają jak świeże bułeczki. A jak żona marzy o tej fotce z balkonu, to nie ma co ryzykować.
Zwłaszcza Faak am See - sama tam kiedyś nocowałam przejazdem i gwarantuję, że widok z balkonu o poranku, kiedy mgły się podnoszą nad jeziorem, a góry łapią pierwsze słońce... no, mąż będzie miał co wrzucać na fejsa, hihi. 😊 Tylko uwaga na ceny w sezonie, potrafią skoczyć.
Marek, dobra rada z tym Hermagor - faktycznie spokojniej niż przy samym jeziorze, a do Villach blisko. WrocławTech, dzięki za ten tip z vignette online! Nie wiedziałam, że jest ten 18-dniowy okres - to ważne, żeby nie zostawiać na ostatnią chwilę.
GadzetowyDziadek, a powiedz mi jeszcze, jak u Was z językiem? Bo w tych mniejszych Gasthofach bywa, że obsługa tylko po niemiecku. Jak trzeba, to podrzucam Wam parę przydatnych zwrotów, sama się kiedyś ratowałam. I jaką destynację w Chorwacji obieracie? Jeśli na wybrzeże, to może być ciekaw
Hejka, Mati_szef88 wjeżdża na chatę! Tarnów pozdrawia Płock i resztę ekipy 💪
Chłopaki i dziewczyny, solidnie to ogarneliście, nie ma co. Ale dorzucę coś od siebie – jak szukacie tego widoku z balkonu dla żony, to przed bookingiem wpiszcie nazwę Gasthofu w Google Maps i sprawdźcie Street View albo zdjęcia od gości. Łatwo się naciąć na "widok na góry" który tak naprawdę jest widokiem na parking sąsiada 😄
A co do vignette – WrocławTech dobrze gada z tym 18-dniowym limitem online. Ja wolę kupić na granicy, bo mam pewność że działa od razu, ale jak kto woli. Ważne żeby nie jechać bez, bo kontrole są regularne.
Jak coś to piszcie na priv, mam namiary na fajny Gasthof w okolicy Arnoldstein, czysto, parking duży iwłaściciel gada po angielsku. pzdr!
O, czytam Wasz wątek i aż się uśmiecham, bo sama pamiętam jak szukaliśmy z mężem Gasthofu w tamtych okolicach. Ela ma rację z Faak am See, widok z balkonu o poranku to faktycznie bajka - mój mąż robił stamtąd zdjęcia i do dziś je wspomina 😊
GadzetowyDziadek, jeśli nie czujesz się pewnie z niemieckim, to rzeczywiście warto rezerwować przez Booking, tam zazwyczaj jest opcja komunikacji po angielsku. A w tych mniejszych wioskach, tak jak Marek pisał, Hermagor jest spokojniejszy niż samo Faak. Powodzenia i czekam na relację z tej balkonowej fotki!
Mati, dobra rada z tym sprawdzaniem zdjęć w Google Maps przed rezerwacją, sam tak robię i nie raz uniknąłem rozczarowania. Szczególnie w Austrii lubią pisać "Bergblick" a potem widzisz dach sąsiedniego budynku i komin z piekarni. Niezawodny trik to też patrzeć na zdjęcia gości a nie właściciela - goście nie kadrują, wrzucają surowo i od razu widać co jest grane.
Kasia_z_Kuchni, co do języka - z mojego doświadczenia w Karyntii nie jest źle. Większość Gasthofów w okolicach Villach i dalej na południe obsługuje turystów tranzytowych na Chorwację i są przyzwyczajeni do angielskiego. Problem może być w tych naprawdę małych wioskach, gdzie właściciel to starszy pan prowadzący interes od trzydziestu lat, ale wtedy wystarczy Google Translate i uśmiech. W najgorszym razie pokazujesz rezerwację na telefonie i działa.
GadzetowyDziadek, wspominałem wcześniej o Arnoldstein i podtrzymuję - to dobry punkt noclegowy, spokojny, z parkingiem i blisko do autostrady na Słowenię. Jak będziecie mieć konkretną destynację w Chorwacji to dajcie znać, chętnie pomogę z trasą z Villach dalej na południe, bo jest kilka wariantów i nie każdy jest oczywisty. A tę fotkę z balkonu żonie musicie załatwić, forum czeka na relację 😉