#1 · pierwszy post
11.09.2026, 23:49
Siemanko, mam taką sprawę. Mieszkam na Piaskowej Górze i codziennie zjeżdżam do roboty tą mega stromą ulicą Kombatantów i dalej w dół. Ostatnio po zjeździe zaczęło mi śmierdzieć spod auta - taki swąd jakby się coś paliło. Zatrzymałem się, dotknąłem felgę - prawie jajka smażyć. Klocki i tarcze wymieniałem z 3 miechy temu, więc raczej nie są zajeżdżone. Wiem że strome ulice Wałbrzycha to zmora dla hamulców, ale czy to normalne żeby tak się grzały? Może powinienem więcej hamować silnikiem? Jeżdżę Focusem 1.6 tdci, jak to komuś pomoże. Dajcie znać jak ogarniacie sprawy z tymi naszymi krętymi drogami 😅