Hejka! 😊 No to mam dylemat i liczę na Waszą pomoc. Od jakiegoś czasu myślę o przesiadce na elektryka, bo dojeżdżam codziennie do pracy raptem 15 km w jedną stronę, więc nie potrzebuję jakiegoś zasięgu kosmicznego. W oko wpadł mi Nissan Leaf z lat 2018-2019, bo ceny są już przystępne, no i sporo ich na rynku. Tylko mam obawy — czytałam o tym degradacji baterii i trochę się boję, że kupię kota w worku. Ktoś z Was jeździ tym modelem dłużej i może powiedzieć jak to realnie wygląda z tymi akumulatorami? No i czy te starsze Leafy z chłodzeniem pasywnym baterii to faktycznie tragedia czy da się z tym normalnie funkcjonować? 💪🏡 Z góry dzięki za każdą radę!
Kupuję pierwsze auto elektryczne — czy Nissan Leaf starszej generacji to dobry pomysł?
Cześć Marlena, fajnie że pytasz bo sama niedawno przechodziłam przez ten dylemat 🙂 Mieszkam w Toruniu i też mam krótkie dystanse, więc te starsze Leafy wydawały mi się sensowne cenowo.
Z tymi bateriami to trochę jak z jogą — trzeba uważnie słuchać sygnałów ciała. Mój sąsiad ma Leafa z 2018, robi nim jakieś 30 km dziennie i mówi że bateria trzyma mu gdzieś 85% oryginalnej pojemności po tych latach. Przy Twoich 15 km w jedną stronę to naprawdę wystarczy z zapasem, nawet zimą.
To chłodzenie pasywne faktycznie jest słabsze niż aktywne u konkurencji, ale jeśli nie mieszkasz gdzieś gdzie masz upały po 40 stopni i nie katujesz go ciągłym szybkim ładowaniem, to da się z tym normalnie funkcjonować. Wystarczy latem nie ładować do pełna i nie parkować na rozgrzanym parkingu w pełnym słońcu. Taka trochę uważność potrzebna 😊
Przy 30 km dziennie naprawdę nie ma się czego bać. Powiedz, budżet mniej więcej jaki masz na to?
Jo, przy Twoim dystansie to Leaf bedzie jak złoto. Sprawdz tylko SOH b
aterii przed zakupem, bo to najważniejsze. Sprzedawcy kręcą, a LeafSpy i adapter OBD to koszt 50 zl. Jak bedziesz miala wiecej pytan to wal, pomogę 😄
Aha, Maria dobrze gada z tym latem — ja bym jeszcze dodał żeby nie ładować wtedy powyżej 80%, bateria Ci za to podziekuje. Przy Twoich 30 km dziennie i tak bedziesz miała zapas jak nic 👍
Cześć Marlena! 😊 Dokładnie, dziewczyny mają rację – przy Twoim dystansie starszy Leaf będzie naprawdę świetny. Moja sąsiadka ma takiego z 2017 i nadal bez stresu jeździ nim do pracy i po dzieci.
Koniecznie przed zakupem sprawdź stan baterii, jak pisał Janusz – nawet jeśli SOH (stan zdrowia) będzie niższy niż 100%, to przy Twoich 15 km w jedną stronę i tak wystarczy z nawiązką na lata.
A powiedz, czy będziesz mieć gdzie ładować w domu lub w pracy? To ogromne ułatwienie! 🌱💕
Dziewczyny i Janusz, dzięki wielkie za te rady! 😊 Już zamówiłam adapter OBD i na pewno sprawdzę SOH przed zakupem, bo nie chcę się naciąć. Janusz, dobra rada z tym 80% latem, nie wiedziałam!
A co do ładowania — mam garaż podziemny w bloku i dopiero dogaduję z administratją czy mogę zamontować wallboxa. Jeśli nie, to w pracy mam ładowarkę, więc dam radę 💪
RemontJanusz, a jak to jest z tym LeafSpy — czytałam że trzeba jeszcze uważać na ilość cykli szybkiego ładowania, nie tylko SOH? No i powiedzcie mi jeszcze — budżet mam do 60 tysięcy, da się za to wyrwać coś sensownego z 2018-2019? 🏡
Marlena, super że już zamawiasz adapter! 😊 Co do szybkich ładowań – tak, to ważne, bo każde DC bardziej męczy baterię niż zwykłe ładowanie z wallboxa. W LeafSpy zobaczysz tę liczbę obok cykli normalnego ładowania i najlepiej szukać egzemplarza, gdzie stosunek DC do AC jest niewielki, czyli auto było głównie ładowane w domu, a nie katowane na szybkich chargerach. To naprawdę dużo mówi o stylu życia poprzedniego właściciela 🌱
A budżet 60 tysięcy – jak najbardziej da się coś sensownego upolować! Za taką kwotę spokojnie wyrwiesz Leafa z 2018, czasem nawet z niezłym wyposażeniem. Z 2019 bywa ciężej, ale nie jest niemożliwe. Tylko patrz właśnie na stan baterii i historię, a nie sam rocznik. Lepiej mieć-starszy z SOH 90% niż młodszy z 80%, to taka moja rada 💕
Trzymam kciuki za to ładowanie w garażu, bo to naprawdę zmienia komfort życia z elektrykiem! Daj znać jak poszukiwania 😊🌻