Cześć wszystkim :) Od jakiegoś czasu moja Vectra (1.8 benzyna, 2005 r.) wydaje taki dziwny, cichy świst kiedy rano ruszam z parkingu. Trwa to dosłownie kilka sekund, potem ustępuje i jest cisza jak makiem zasiał. Dzieje się tak tylko gdy silnik jest zimny, więc podejrzewam że coś z paskiem albo napinaczem? Ale nie chcę od razu lecieć do mechanika i strzelać w ciemno. Ktoś miał podobnie? 🤔 Dodam że pasek wielorowkowy był wymieniany jakieś 15 tys. km temu. Z góry dzięki za każdą podpowiedź!
Dziwny świst przy ruszaniu na zimnym silniku – Vectra C 1.8
Hej, wg mnie to klasyczny objaw dla Vectry C 1.8 – stawiałbym na napinacz hydrauliczny paska. One lubią "puszczać" na zimno, jak olej w nich zgęstnieje. btw, sprawdź czy nie ma wycieków na napinaczu? Jak tak, to pewnie on.
KoderNocny dobrze gada, popieram w 100%! 👍 Napinacz hydrauliczny to zmora tych silników, sam u kumpla w Astrze to przerabiałem. Sprawdź dokładnie czy nie ma śladów oleju wokół niego, to najprostsza diagnoza. A jak pasek wymieniany 15 tys. temu to napinacz pewnie został stary, tak? Bo jak mechanik nie wymienił razem to właśnie tak się kończy niestety 🔧
Dzięki wielkie za szybkie odpowiedzi! 💛 KoderNocny, Kowal56 – brzmi to naprawdę sensownie, bo faktycznie przy wymianie paska mechanik nic nie wspominał o napinaczu, więc pewnie go nie ruszał. Sprawdziłam przed chwilą pod maską i wydaje mi się że widzę jakąś mazistą plamkę w okolicy napinacza, ale nie jestem pewna czy to olej czy coś innego. Czytałam że te napinacze hydrauliczne nie są jakieś mega drogie, ale powiedzcie mi – da się to ogarnąć w normalnym warsztacie, czy lepiej szukać kogoś kto zna te Ople? Wolę wiedzieć zanim pojadę, żeby nie słyszeć „a to trzeba pół silnika rozebrać" 😅
Właśnie jeszcze raz tam zajrzałam i ta plamka wygląda jakby lekko tłusta, taka ciemniejsza niż zwykły brud. Chyba raczej to jest ten wyciek o którym mówiliście. No nic, chyba nie ma co zwlekać, umówię się na warsztat w tym tygodniu. Tylko powiedzcie mi jeszcze – lepiej kupić ten napinacz samemu i przywieźć, czy niech warsztat zamówi? Boję się że jak dam im wolną rękę to wstawią jakiś zamiennik z najniższej półki 😅
JogaMaria, dobrze że nie zwlekasz! 👍 Co do kupna – ja bym powiedział tak: sama zamów dobry zamiennik, Sachs albo INA, kosztuje jakieś 80-120 zł i masz pewność że nie wstawią ci chińszczyzny za 30 zł. Tylko wcześniej zadzwoń do warsztatu i zapytaj czy w ogóle przyjmą z twoją częścią, bo niektórzy kręcą nosem na to 😉
A robotę to zrobi każdy ogarnięty mechanik, nie trzeba żadnego specjalisty od Opli – to prosta wymiana, godzinka max. Tylko niech od razu pasek skontrolują, skoro ma już 15 tys. na karku to przy okazji mogą go zmienić, żebyś drugi raz nie jeździła 🔧
Kowal56 no właśnie, Sachs i INA to dobre typy, popieram. btw INA chyba nawet robi oryginały do tych silników, więc jak ktoś chce mieć pewność że trafi w OEM to właśnie na to celować.
JogaMaria co do pytania czy warsztat przyjmie z twoją częścią – standardowo nie powinno być problemu, ale faktycznie lepiej zapytać wcześniej. Ja w Gliwicach mam mechanika który normalnie przyjmuje klientowskie części, zero fochów. Jak jesteś z okolicy to mogę podrzucić namiar na priv.
A co do samej wymiany – Kowal56 dobrze mówi że to godzinka, ale imo warto żeby przy okazji rzucili okiem na rolki prowadzące. Przy 100+ tys. km te lubią hałasować i lepiej wymienić wszystko naraz niż za pół roku znowu się pod maską grzebać. No i koniecznie niech sprawdzą czy pasek nie jest porysowany albo postrzępiony na krawędziach – jak napinacz puszczał to mógł go lekko zjechać.
Także jak już jedziesz to powiedz mechanikowi żeby zrobił full przegląd tego napędu paska, nie tylko sam napinacz. Zaoszczędzisz sobie kolejnej wizyty 😉