Hej, mam taki problem. Pracuję na umowę-zlecenie i mój dochód co miesiąc jest trochę inny. Staram się odkładać na konto oszczędnościowe, ale nie wiem, jak to rozsądnie robić. Czy od razu po wypłacie przeznaczacie stałą kwotę, czy może jakis procent? A jeśli mniej zarobię, to co wtedy? Chciałabym zbudować poduszkę finansową, ale nie chcę też zbytnio zaciskać pasa. Jak to rozwiązujecie? 🤔
Jak dzielicie wydatki na konto oszczędnościowe przy nieregularnych dochodach?
O, widzę temat bliski memu sercu! Ja zawsze mówię - procent to podstawa. Jak dochód skacze, to i odkładanie niech się rusza. U mnie na emeryturze bywa podobnie, jak wypada więcej za fuchę, to i procentik wyższy. A co do zaciskania pasa... cóż, bez piątkowego piwka i tak nie zdołasz, prawda? 😄 Jak tam Twoja poduszka, córcia moja też tak zaczynała.
Hej, słuchajcie, ja mam podobnie z tymi dochodami - u mnie też co miesiąc trochę inaczej wychodzi, jak to w freelansie 😅 GadzetowyDziadek ma rację z tym procentem, bo wtedy automatycznie się dopasowuje do tego, ile akurat wpłynęło. U mnie to wygląda tak, że po prostu od razu po wypłacie przelewam 15% na konto oszczędnościowe, niezależnie od wszystkiego. Jak mam mniej, to i odkładam mniej, ale chociaż coś wpada regularnie. No i te 15% to taki mój kompromis - nie czuję, że za bardzo zaciskam pasa, a jednocześnie ta poduszka powoli rośnie 💪 A co do piątkowego piwka - no bez przesady, ja bym tam bez niego przeżyła, ale rozumiem, że dla każdego ta granica komfortu jest gdzie indziej. CichaObserwatorka, może spróbuj właśnie z jakimś procentem, który nie będzie bolał? Jak Ci się sprawdzi?