Cześć forumowicze! Prowadzę jednoosobową firmę elektryczną od 5 lat i coraz bardziej zastanawiam się nad optymalizacją cennika dla klientów indywidualnych (mieszkania, domki jednorodzinne). Obecnie mam stawkę godzinową 120 zł netto + materiały z marżą 20%, ale zastanawiam się, czy nie lepiej przejść na wycenę za punkt? W zeszłym miesiącu miałem taką sytuację: wymiana rozdzielni w starym bloku, z pozoru prosta robota, a wyszło 8h zamiast przewidywanych 5. Klient marudził na końcowy rachunek. Jak Wy to rozwiązujecie? Stawka za punkt, godzinowa, czy może ryczałt za konkretne zlecenie? Chętnie poznam Wasze doświadczenia i argumenty! 👷♂️
Cennik dla klienta indywidualnego - jak ustalacie stawki?
Hej, u mnie po podobnych akcjach jak Twoja z rozdzielnią przeszłam na ryczałt albo wycenę za punkt. Stawka godzinowa to proszenie się o problemy, szczególnie przy starych instalacjach, gdzie nie wiadomo, co wyskoczy.
Na przykład za wymianę gniazdka mam stałą stawkę, a przy większych robotach typu rozdzielnia robię wycenę po oględzinach. Jak klient zna cenę od razu, to nie marudzi. A jak się okaże, że coś jest bardziej skomplikowane, to negocjuję dopłatę, ale to rzadko.
Materiały osobno, bez marży, tylko faktura. Prościej i przejrzyściej. Spróbuj tak przez miesiąc?
Hej, ja mówię z perspektywy klienta - jak wiem ile zapłacę na starcie, to śpię spokojnie :) Ryczałt po oględzinach to naprawdę najlepsza opcja, sama tak wybieram fachowców. A propos starych instalacji w blokach - w Toruniu pełno takich perełek z lat 70., więc dobrze mieć bufor w wycenie. Jakieś 15-20% na niespodzianki? Tylko pytanie, czy mówisz klientowi wprost, że cena może się zmienić, czy raczej wliczasz to od razu? 🤔