#1 · pierwszy post
16.10.2026, 22:32
No dobra, przyznaję się bez bicia 😅 To mój trzeci rok z pomidorami na balkonie i za każdym razem przychodzi lipiec, ja patrzę na te wyrośnięte krzaki i myślę 'aha, może jednak warto było je podwiązać wcześniej'. No nieźle, co? Wczoraj jeden się złamał pod ciężarem owoców, ledwo uratowałam połowę 💪 Rodzaj mam wyniosły, balkon południowy, słońca pod dostatkiem, więc teoria mówi że powinno być super. A mimo to co roku ktoś tu z Was musi mieć jakiś patent na podpieranie albo odchudzanie krzaków? Dajcie spokój, nie wierzę że jestem jedyna 😊