#1 · pierwszy post
13.10.2026, 23:52
Cześć dziewczyny! 😊 Mam taki problem, który trwa już od jakichś dwóch miesięcy – niezależnie od tego, o której zasypiam (a staram się koło 22:30, żeby mieć te 7-8 godzin snu), to budzę się gdzieś między 3 a 4 w nocy i leżę potem z godzinę, zanim znowu uda mi się zasnąć. Rano wstaję jak zombie 🙈 Próbowałam już melisy, magnezu wieczorem, nawet wyłączyłam telefon na noc, ale jakoś nie pomaga. Podejrzewam, że to może mieć związek z hormonami, bo mam 42 lata i ostatnio cykle mi się trochę rozjechały... Czy któraś z Was miała podobnie? Co Wam realnie pomogło? Zależy mi na naturalnych metodach, zanim pobiegnę do lekarza. Z góry dzięki za rady! 🏡