#1 · pierwszy post
28.08.2026, 23:52
Hej, mam taką nieprzyjemną sprawę. Mój Hyundai Tucson z 2020, garażowany (!), właśnie dostał ogniska korozji na tylnych progach. Mechanik powiedział, że to norma przy naszym morskim klimacie, sól zimą robi swoje. Serio? Cztery lata i już? Lakier fabryczny, żadnych napraw blacharskich wcześniej. Koleżanka z Sopotu miała identycznie na swoim Oplu, też niby zabezpieczony antykorozyjnie. Zastanawiam się, czy to faktycznie kwestia tego bałtyckiego powietza i soli, czy po prostu producenci teraz dają cieńszą blachę? Ktoś z Was miał podobny problem? Warto w ogóle inwestować w dodatkowe zabezpieczenia, czy to wyrzucanie kasy w błoto? 🤔